Wyniki wyszukiwania dla słów: klubu dyskotekowego
Wyszukano 17 rezultatów. Strona 1 z 1
Witam. Pisze to tu bo nie chce zakładać nowego tematu. więc tak czytam w gazecie wczoraj a tu niemiłe zaskoczenie ''Z kroniki policyjnej '' ''Sylwestrowa Kradzież . W sylwestrową noc złodziej zawitał do klubu dyskotekowego w śmignie . Wykorzystał nieuwagę bawiących sie tam osób, dokonując dwóch kradzieży . Mieszkance Tarnowa skradł torebkę ,która po opróżnieniu z dokumentów i telefonu , porzucił w ubikacji tego lokalu . Kobieta obliczyła straty na 400 zł z Kolei mieszkańcowi Pawłowa sprawca zabrał z kieszeni spodni telefon wartości 500 zł'' tak napisane było w gazecie ;/... Pozdrawiam
Mi już o dkilku lta kilka razy w roku powtarza się pewien sen, którego znaczenia nie chce poznać bo jakoć mnie to nie ciekawi. A mianowicie cała akcja toczy się na wieży jakiegoś zamku. Jest na niej wielki balkon przypominający swoją wielkością nie jedno spore jezioro. Ja stoję na jego krawędzi a w momencie patrzenia się na taflę wody przenoszę się do jakiegoś klubu dyskotekowego gdzie zaczynam flirtować z moją kumeplą z klasy (ładna jest) Nastepnie w przeciągu kilku ułamków sekund przenoszę się na jakąś budowe z nasypami z piasku. Nie wiem co budują i gdzie budują ale sa tam moi wszyscy mi bliscy znajomi. I san sie urywa. I taki sam powatarza mi się kilka razy w roku..no trochę może mnie to ciekawi dlaczego ale jednak nie chce poznać jego przesłania
Przyznam szczerze, że "nowe" średnio mi sie podoba. Jeśli chodzi o obsługe to akurat nie jest zle i "nowi" to spoko ziomki Ktoś wspominał coś o tym, ze sk od dawna nie jest bluesowym klubem.. I bardzo dobrze. Tego typu miejsc w ldz jest b.dużo. Jeśli Rafał mówisz, że sk ma być klubem alternatywnym/rockowym to bede na to czekal, tak jak wiele osob w tym miescie. A to dlatego ze Tu nie ma jeszcze takiego klubu! Czesto nie ma gdzie isc ze znajomymi aby wypic bro i pogadac ze znajomymi przy muzie jaka sie slucha na co dzien. Osobiscie marzy mi sie takie miejsce. Jak na razie SK w tym kierunku raczkuje. Bardzo fajnie ze na scenie pojawiaja sie takie zespoly jak Lili Marlene, Underground, Broadway Taxi czy nawet Ted Kaczynski! Bardzo fajnie byloby od czasu do czasu uslyszec cos z klimatow hc/punk czy hc/punk o zabarwieniu melodyjnym. Tego w ldz nie ma prawie nigdzie!
Jesli chodzi o sprawdzanie dowodow osobistych to sa plusy i minusy. Mlodzi ludzie to wiekszosc publiki i tu nie da sie zmusic "starszych" aby wpadli na jakis zespol o ktorym nie maja pojecia. Ci "starsi" zasneli na Kombi i Butce Suflera I niech Wam do glowy nie przychodzi zapraszanie tych "gwiazd". Poza tym mlodzi super nakrecaja imprezy. Zapytajcie pana ze Spacec Faces, ktory naglasnial ostatnie BDO Chociaz rozumiem, że klub zarabia z baru a nieletnim nie bardzo mozna spredac alko.
Kolejna sprawa... połączenie klubu dyskotekowego z rockowym. Hmm... Ok.Pomysl nawet oryginalny tylko dresy rzeczywscie odstraszaja.
No i wystrój klubu. Kurna troche za ciemno i mdło jest. Myślę, że dałoby się z tym coś zrobić. Brak klimatu po prostu.
Witam, w celu napisaniu tego reportażu udałem się do klubu dyskotekowego nieopodal pewnej wsi aby przekonać się i popatrzeć oczami technomaniaków
..(...) godzina 21:00 , wchodzę do klubu. Wchodząc do klubu poczułem niesmaczną woń taniego jabola, w stylu łupanki wszyscy podskakiwali w rytm prymitywnej lupanki, i tak po 3 godz Dj który udawał ,że kręci na mikserze krzyknął..
- "jak się bawią Pozowice" . Nagle tłum podpitych 14-15 latków krzyknął "ZAJEBIŚCIE"
wszyscy się nadal bawią, skaczą w rytm muzyki.
Zainteresowała mnie postać pewnego nastolatka ,wyglądał na młodego być może miał 15 lat ,którego gruby głos można było usłyszeć " Ku***, za***** sk********" , siedział przy stoliku , jego koleżanka poszła do baru by kupić piwo ,które o dziwo jej sprzedali ,dziewczyna miała góra 14 lat .
Około godziny 1-szej rano wonią piwa można było przesiąknąć , fajki, skręty z maryhą ,dymu było pełno, nawet ochroniarz stojący 10 metrów od konsoli dja też świetnie się bawił ,trzymając w ręku chmielowy trunk..
dj krzyknął jak się bawią , i tu wymienił nazwę wsi , która chórem odpowiedziała "Za**************** tylko jeden napity 14 latek pijaczkowatym głosem wykrzyczał "ch******!"
Godzina 3:00 mlodsi zaczynaja wracac do domu ,ja rowniez , jeden napity 15 latek robi dobrze starszej dziewczynie w krzakach nie daleko. Piwo wylewa się milionami litrów, dopijają trzymająć skręta w gębie nastolatkowie w drodze do chaty resztki alkoholu.. jeden wywrócił się i wpadł o rowu, reszta ,która szła koło niego nawet na to nie zwróciła uwagi...
I co o tym myślicie... czyżby to była subkultura techno
Polecam arta"http://www.ftb.pl/news/32309_3_0/techno-dziwny-tw%C3%B3r-muzyczny.htm
*przepraszam za wulgaryzmy ,opisuję to co było naprawdę
' może niedługo dodam reszte tego "artykułu"
edytował: extendet
powód: stosuj cenzurę.
Wystarczy wejść na na licytację np. klubu dyskotekowego, i przebić cenę. Od razu wyskakuje przebita o 100 vln przez Mechiko.
czy to niewystarczający powód? Nie wiem jak to udowodnić, bo screen nic nie udowodni.
Może nie był to zlot a raczej taki mały spocik
Gdzieś przed godz. 24:00 na Xfire napisał do mnie Santiago z zapytaniem czy nie pośmigałbym razem z nim i arnim po wyspie. Akurat w tym momencie arni pomagał dołączyć mi do klanu na Xfire, bo od dłuższego czasu miałem z tym problemy po pomyślnym dołączeniu włączyłem TDU i postawiłem się na Klubowym Parkingu moim F430 po chwili dołączył do mnie Santiago w McLarenie F1 GTR. Widząc na Xfire, że arni nie ma jeszcze włączonego TDU a biorąc pod uwagę to, że razem ze Santiago czekaliśmy na arniego już dobre 5 min postanowiłem, że zapytam się mu czy dołącza do nas. Po chwili dostałem odpowiedź, że pomaga hellhohenowi dołączyć do klanu na Xfire i, że mamy jechać jak skończą to dołączy do nas razem z hellhohenem. Po szybkiej i szaleńczej jeździe dotarłem do Przystani Jachtów z Santiago. Tam zrobiliśmy sobie krótki odpoczynek i poczekaliśmy na arniego i hellhohena po ok 5 min podłączył się arni w swojej Corvetcie a zaraz za nim hellhohen w Saleenie S7 ustawiliśmy się wszyscy do małej sesji zdjęciowej i ruszyliśmy w kierunku Marketu za północną latarnią.
W drodze do Marketu a dokładnie za północną latarnią podłączył się do nas niejaki "Proto_rus.11", który z racji tego, że miał Ferrari Enzo a ja jadąc ok 1 km za Santiago, arnim i hellhohenem w F430 bez problemu mnie dogonił i na prostej drodze nie mając jadącego samochodu z przeciwka jadąc mocno rozpędzonym uderzył w tył mojej 430-stki i wylądowałem z impetem w krzakach Po tej akcji szybko się pozbierałem i postanowiłem, że spróbuję dogonić skubańca i pokazać mu, że, w jeżeli jedzie się bezbłędnie F430 to można porobić kolesia jadącego w Enzo. Jak pomyślał tak uczynił po kilku kilometrach dogoniłem owego "Proto_rus.11" a żeby uwiecznić moją gonitwę za tym osobnikiem w momencie, gdy on zbierał z popełnionego przez siebie błędu i wyjeżdżał z krzaków a ja przejeżdżałem obok niego postanowiłem, że sobie zatrąbię no, ale później było już duuuużo prostej mało krętej drogi i Rusek bez problemu mnie dogonił i jak myślicie, co zrobił no pewnie, że tak po raz drugi uderzył z wielkim impetem w tył mojego auta, po czym znów wylądowałem w krzakach ale dosyć opowiadania mojej historii i czas opisać sytuację przy Markecie owy Proto zatrzymał się razem z nami przy Markecie i zaczął wypisywać ciekawe teksty pod naszym adresem. Jednak my nie daliśmy sobie w kaszę dmuchać i też mu trochę pojechaliśmy poczym grzecznie go podziękowaliśmy i postanowiliśmy się odizolować
Po udanej izolacji udaliśmy się na pobliską plażę znajdującą się przy latarni i wsłuchaliśmy się w piękny szum morza. arni stwierdził, że jest to wspaniałe miejsce i zrobi sobie w tym miejscu bookmarka
Po postoju na plaży udaliśmy się na Oahu Raceway w celu wykonania kilku okrążeń i jak się później okazało zamiast kilku zrobiliśmy ich kilkanaście
Po skończonej jeździe po torze pożegnał się z nami arni i w dalszą drogę ruszyliśmy już we 3 a ruszyliśmy do Klubowej Dyskoteki na małe klubowe party Po drodze natrafiliśmy na 3 autostopowiczki. Rzecz jasna, że zatrzymaliśmy się w celu, aby podwieźć je do miejsca docelowego. Okazało się, że wszystkie 3 mieszkają blisko naszej Klubowej Dyskoteki a jak dowiedziały się, że jesteśmy z TDU VT to z radością zakomunikowały nam, że często bywają w naszym klubie i, że mamy zatrudnionego świetnego Dj-a i Ochronę Po tych słowach nie pozostało nam nic innego jak zaprosić owe autostopowiczki na wspólne party arni żałuj byś Ty widział, jakie te dziewczyny miały giętkie ciałka Po skończonej imprezie Santiago zakomunikował nam, że bolą go nogi i jest śpiący, dlatego też pojedzie do domu. Dalej z nami jechać nie chciał, ale 3 laski do ich domów odwieźć jak najbardziej chciał czy odwiózł je do ich domów tego nie wiemy i wnikać w to nie będę
Z Klubu Dyskotekowego ruszyłem z hellhohenem do Klubowego Ośrodka Wypoczynkowego, aby tym razem wsłuchać się nie w szum morskich fal a szum drzew i śpiew ptaków, które upodobały sobie to miejsce i przylatują tam coraz to nowsze gatunki
Po kilkuminutowym przystanku i małej sesji fotograficznej postanowiliśmy, że zakończymy ten mały spocik i udamy się na Klubowy Parking. Po dojechaniu na miejsce jeszcze chwilę sobie porozmawialiśmy, po czym każdy z nas udał się do swojego domu
P.S. Wielkie dzięki wszystkim za wspólną jazdę no i za zaproszenie, bo zapewne gdyby nie Wy to nie pojeździłbym z Wami m.in., dlatego, że byłem już na nogach 19 h i oczy odmawiały posłuszeństwa
Te przelewy były potrzebne na zakup klubu dyskotekowego, a że afrodyta jest moim partnerem biznesowym to uważałam że to nie będzie przestępstwo. Teraz wiem że źle zrobiłam i przepraszam.
to sprzedaż klubu dyskotekowego to przestępstwo.
Ludzie przestaje wierzyć w sądy i policje.
Gdzie barany mają oczy ?
Chce poruszyc sympatyczny temat, jakim jest zakraplanie (opijanie) upragnionego prawa jazdy. Jak to u Was wygladalo? Mocno szaleliscie? W klubach, pubach, w domu, czy gdzie? Napiszcie jak spedziliscie pierwsza impreze po zdaniu prawa jazdy...
Ja wlasnie na taka sie wybieram. Z przyjaciolmi uskuteczniamy do klubu dyskotekowego. Troche kochanej Wyborowej sie wypije, hehehe....
Acha. Prawilniacy - darujcie sobie teksty, w stylu, ze mam sie z czego cieszyc, ze jestem szczesliwcem, a inni nie. To juz przerabialismy. Mam nadzieje, ze temat bedzie normalny.
Jak pic to do dna, jak pracowac, to do upadlego!
Ostatnia randka na ktorej bylam miala byc typowo kolezenskim spodkaniem jako przyjaciolka z przyjacielem i co w tym najsmieszniejsze to ja zaprosilam kumpla;] do klubu dyskotekowego.No ale on to nieco inaczej odebral... bo pozniej jak sie okazalo powiedzial do mojej kuzynki : "Wczoraj Alicja zaprosila mnie na randke".Szkoda tylko ze dowiedzialam sie ze on to tak odebral ,jak bylo juz po fakcie:D hehe.Wszystko okazalo sie wtedy zrozumiale dlaczego on sie tak dziwnie zachowywal;/ ... .
http://www.klubfiesta.pl
O nas Kluby Dyskotekowe "Fiesta" funkcjonują na rynku już od roku 1989.
Na dzień dzisiejszy, zajmujemy się działalnością dyskotekową w czterech obiektach, położonych w miejscowościach :
+ Józefów koło Opatówka,
+ Wtórek koło Ostrowa Wlkp.
+ Pieruchy koło Czermina.
+ Rychwał na trasie Kalisz Konin
Dyskoteka w Józefowie koło Opatówka rozpoczęła swoją działalność od 1993 roku a w 1997 r., została powiększona, dzieki czemu jest największą dyskoteką w naszym regionie.
Do dyspozycji gości są trzy bary oraz parkiet do tańczenia.
Standardowe nagłośnienie i oświetlenie dyskoteki w Józefowie stoi na bardzo wysokim poziomie i zapewnia mnóstwo wrażeń.
Na gości zmotoryzowanych czeka bardzo duży, ogrodzony i monitorowany parking.
Dyskoteka we Wtórku działa już od 1995 r. W roku 1999 została rozbudowana i w tej chwili jest jedną z większych dyskotek w regionie.
Na wyposażeniu znajdują się dwa bary i jedna duża sala taneczna.
Dyskoteka posiada bardzo dobre nagłośnienie i standardowe oświetlenie, ponadto duży parking ogrodzony i monitorowany.
Dyskoteka w Pieruchach koło Czermina istnieje od 1999 roku i w tym czasie wypracowała sobie markę najlepszego klubu dyskotekowego w powiecie pleszewskim.
Dyskoteka posiada jeden, ale bardzo duży bar wraz z jedną salą taneczną, co w połączeniu daje niepowtarzalny efekt.
Również ta dyskoteka posiada duży parking ogrodzony i monitorowany
Klimaty muzyczne : techno, dance .
Ja popieram dyskoteki ale nie publiczne. Wiecie o co mi chodzi? Chodzi mi o bary na osiedlu bądz też prywatki u jakiegoś kumpla. POwiem tylko tyle że ludzie ze swojego osiedla powinni się łączyć na prywatkach bądz osiedlowych barach. Pod żadnym pozorem nie pójdę do takiego seryjnego klubu dyskotekowego to lipa do potęgi 2
jak narazie to nie pozostaje mi nic ciekawszego jak isc do zwyklego klubu dyskotekowego no chyba sie sie cos nagle zmeni
Fajnie to Pluto ujął, czytałem z rozbawieniem, choć nie popieram jego zdania i tych argumentów to jednak pewna logika w tej wypowiedzi jest. Moje zdanie pisałem chyba trzy strony wcześniej więc nie będę powielać bo do tej pory nie zmieniłem poglądów. Jedynie co mogę dodać (wtedy porównywaliśmy Disco polo do italo disco) to jeszcze jedno skojarzenie. Ostatnio na you tube poprzeglądałem sobie sporo klipów italo. Gorsze od nich to tylko klipy disco polo..zbieżność nie jest przypadkowa. Podobne rozwiązania, podobny sposób filmowania i w ogóle..od pierwszej sekundy trąci to wszystko tandetą. Co do sylwestra i muzyki, to ci co są naprawdę wybredni i nie bawią się przy "byle gó....ie" ci na sylwestra nie szukają muzyki oferowanej przez władze miejskie i artystów dla których to jedyna okazja coś zarobić. Na całe szczęście Disco polo w Poznaniu się nie przyjęło. Kiedyś urządzono w dużej hali (jak na standardy poznańskie dużej) Galę disco polo i sprzedano tyle biletów, że to była pierwsza i ostatnia taka impreza w tym mieście....Koszalin, Białystok..wszystko co na wschód od Waa-wy to rejon na którym ludzie w ten kierunek poszli....dlaczego ? Bo w tamtych stronach zawsze bylo zamiłowanie do kiczu i tandety ktore wynikało chocby z kultury. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem ale może ktoś mi powie z jakich miast pochodzą największe gwiazdy Disco Polo ?.... w jakich miastach organizowane były gale ? w jakich miastach istniły rozgłośnie co to nadawały ? gdzie prowadzone były listy przebojów ?
co do wykształceń muzycznych to McCartney jeszcze kilka lat temu się przyznawał, że nie zna nut... wykształcenie muzyczne to nawet ja mogę mieć w kilka lat. Wystarczy skończyć szkołę i nie jest do tego potrzbny ani talent, ani gust, ani umiejętności. Disco Polo to zjawisko takie samo jak wata cukrowa na festynie... Ludzi ocenia się na różne sposoby, także na podstawie ich zainteresowań. Co czytają, co jedzą, co na siebie ubierają...etc oraz także czego słuchają. Jeśli komuś odpowiadają dźwięki Disco polo to dla mnie jest sygnał, że ten człowiek w życiu nie poznał i nie nauczył się słuchać muzyki i nasłuchał się jej za mało by sobie gust wyrobić. Zbyt mało słyszał i w zbyt wąskim zakresie. W przeciwnym razie potrafiłby odróżnić występ artystyczny od grajka weselnego (Plutko ty o grajka się nie obrazisz ) zresztą disco polowcy śmiem twierdzidź, że w większości nie słuchają tego co grają.. a fani disco polo ? hmmm kiedys ktoś powiedział... tym jesteś - co jesz ?.. a ja sobie pozwolę wywołać burzę pisząc - tym jestes, jakiej muzyki słuchasz. Fani disco polo nie powinni się obrazić, gdyż uważają że to jest najlepsza muzyka, więc i siebie będą postrzegać pozytywnie..mimo, że to prosta, bezduszna , pozbawiona wszelkiej wrażliwości , naiwna twórczość.. nastawiona na najmniej wymagającego słuchacza..
W imieniu całej Polski słyszących normalnie przepraszam cały świat za takie zjawisko jak disco polo. Wstyd mi, że taka muzyka była lansowana na siłę w moim kraju i do tego przy ogólnym aplauzie ludzi uposledzonych muzycznie, którzy obecnie nawet nie potrafią wymienić trzech wykonawców z tego nurtu. A jak już im to wyjdzie to znają jedynie po jednej ich piosence.... Przepraszam za pomysł (na szczęście tylko pomysł) próby lansowania tego za granicą mysląc, że jest szansa stać się drugą Jamajką...
P.S. Zbigniew Hołdys miał rację nazywając ten gatunek... "muzyką młodych onanistów" siedzą przed telewizorami i klepią sobie do rytmu..
Pluto - nie jestem pewny czy chciałbym usłyszeć ten cover Grechuty w wydaniu weselnym..newet pjany mam wrażliwe uszy...i nie chodzi o fałszowanie..ani aranż. To albo się śpiewa sercem albo w ogóle...
I by wszystko stało się jasne po tym moim poście. Nie lubię wesel gdyz na takich imprezach poza atrakcjami typu: doskonałe żarcie, dobre picie jest muzyka, która całkowicie niszczy wszelkie przyjemności z nich płynące. Gdybym miał wybór pójść na wesele czy do klubu choćby i dyskotekowego wybiorę klub...
Pajet - jakie to wielkie gwiazdy były w tej wa - wie na sylwka ?
to ? Lady Pank, T.Love, Kasia Kowalska, Tatiana Okupnik, Bracia, Feel, The Jet Set.
pierwsze dwa zespoły juz od kilku lat męczą nas darmowymi wystepami, więc się przejedli a resszta to ....dobre gwiazdy na powiacik a nie stolicę.