Wyszukano 137 rezultatów. Strona 2 z 6
Wysłany: Wto Lip 08, 2008 11:10 pm
Cytat:
Co za idiotyczne porównanie, do obszaru miasta Paryża, kompletnie nie na miejscu. Liczba mieszkańców Ile-de-France lekko przekracza 10 milionów obywateli, tereny mocno zurbanizowane rozlewają się daleko. To trochę tak, jakby porównać centrum Warszawy z Rzeszowem. Jakie Rzeszów ma zaplecze, a jakie Warszawa a tym bardziej Paryż (Ile-de-France)! Dlatego my nie mamy kolejek, metra, cudów, a oni mają. Bo oni muszą dowozić i odwozić codziennie miliony na dalekie odległości, a my nie. Zupełnie inna skala. Ale z ostatnią rzeczą trzeba się zgodzić - szansa na zrealizowanie czegoś dużego jest. Olsztyn będzie realizować inwestycję zakładającą wprowadzenie nowego środka transportu; prawdopodobnie tramwaju.
W Rzeszowie na razie powstanie trochę taka prowizorka. Myślę jednak, że warto od tego zacząć, to da nam pojęcie jak dalej rozwijać kolejowy transport szynowy w oparciu o miasto. Pewnie że widziałbym tam normalne pociągi zamiast szynobusów, to byłoby odważne i jednocześnie sporo bardziej ryzykowne. A tak szynobusy nie będą jeździć ani zbytnio puste, ani przynosić zbyt dużych strat w razie czego; zwłaszcza że władze pojęcia o transporcie publicznym nie mają. Jak na pierwszy etap rozwoju kolei miejskiej w porządku, kaliber wydaje się być odpowiedni.
Projekt unijny dot. transportu miejskiego i sieci. »
Subforum: Newsy »
Wysłany: 2007-01-09, 08:45
Kolejowe perypetie »
Subforum: PKP »
Wysłany: 2005-02-14, 08:50
Połączenia kolejowe z 3 miastem »
Subforum: Komunikacja zbiorowa »
Wysłany: Sro Maj 10, 2006 12:32 am
Cytat:
Zabytkowa kolejka w Trójmieście
Michał Tusk 09-05-2006 , ostatnia aktualizacja 09-05-2006 21:38
Jeden z pracowników Szybkiej Kolei Miejskiej odnalazł na zarośniętej bocznicy w Borach Tucholskich dawny pociąg SKM. Taki sam, jakie do lat 70. kursowały po Trójmieście, a przed wojną jeździły w berlińskiej S-Bahnie.
Starsi mieszkańcy Trójmiasta doskonale je pamiętają - "modraki" (tak je przezywano) miały drewniane ławki, więcej niż obecne kolejki drzwi i, co dziwi najbardziej, lepsze przyspieszenie. Kursować przestały 20 grudnia 1976 roku - wtedy cała trakcja elektryczna SKM została przełączona na napięcie 3000 woltów ("modraki" były zasilane napięciem 800 woltów, takim samym, jakie obowiązuje w berlińskiej S-Bahnie, skąd pochodziły). Obsługę pasażerów przejęły typowe kolejki typu EN-57, które z różnymi modyfikacjami wożą mieszkańców Trójmiasta do dziś. Większość berlińskich składów przekształcono w różnorakie wagony techniczne. Niektóre stały się tzw. wagonami wczasowymi, w których mieszkali kolejarze wypoczywający na Pomorzu. Dwa takie wagony odnalazł na zamkniętej bocznicy w Borach Tucholskich pracujący w SKM Paweł Pleśniar. W poniedziałek specjalnym pociągiem wróciły po 30 latach na stację postojową w Gdyni.
- To najlepiej zachowane pojazdy tej serii, jakie dotychczas widziałem - mówi Paweł Wróblewski, rzecznik SKM. - Zachowała się nawet charakterystyczna kolorystyka z tamtych lat - dodaje. Zostały wyprodukowane w 1936, specjalnie na olimpiadę. Każdy pasażer SKM może je podziwiać z okien pociągów mijających stację postojową w Cisowej. Jaki los czeka kolejowy zabytek? - Uważamy, że najlepszy pomysł to odrestaurowanie go i postawieniu na Dworcu Głównym w Gdańsku - zdradza Wróblewski. Wagony miałyby tam pełnić rolę Biura Obsługi Klienta, który spółka uruchomiła już na dworcu w Gdyni. - To wszystko będzie jednak wymagało sporo czasu - mówi rzecznik. Według wstępnych szacunków odnowienie pociągu potrwa około pół roku.
Gazeta.pl pisze, że... »
Subforum: Na papierze, ekranie i w Mieście »
Wysłany: Pią Wrz 09, 2005 11:30 pm
Cytat:
Odbudowa starej linii kolejowej
MICHAŁ TUSK 09-09-2005 , ostatnia aktualizacja 09-09-2005 21:11
Po zrujnowanych wiaduktach nad ulicami Słowackiego, Polanki i Wojska Polskiego być może znowu pojadą pociągi. Urząd Marszałkowski przymierza się do realizacji projektu, który rozwiąże problemy komunikacyjne klientów lotniska, mieszkańców sporej części Trójmiasta, a nawet całych Kaszub.
Zrujnowane ceglane wiadukty i biegnące wzdłuż ulicy Słowackiego nasypy to pozostałości linii kolejowej do Starej Piły, która przed wojną łączyła Gdańsk z Żukowem, Kartuzami i Lęborkiem. Jeśli Pomorski Urząd Marszałkowski zrealizuje swoje zamierzenia, za kilka lat linia ponownie ożyje.
- Na razie zastanawiamy się nad koncepcją nowej trasy - mówi Eugeniusz Manikowski, główny specjalista ds. transportu kolejowego w urzędzie marszałka.
Wariantów jest wiele. Jeden z nich zakłada budowę linii tramwajowej z Wrzeszcza do lotniska w Rębiechowie oraz linii kolejowej od lotniska do Osowej. Stamtąd pociągi jeździłyby przez Wielki Kack do Gdyni.
Pod uwagę bierze się też wariant czysto kolejowy - bez tramwajów. - Obejmowałby on połączenia między Gdańskiem, Kartuzami, Kościerzyną i Bytowem oraz uruchomienie dodatkowych kursów Szybkiej Kolei Miejskiej z Wrzeszcza do Gdyni - ale przez lotnisko, Osową i Karwiny - tłumaczy Manikowski.
Aby wdrożyć te pomysły, urząd chce się postarać o środki z Unii Europejskiej. Tu właśnie rodzi się najwięcej problemów proceduralnych - chodzi o to, że rozwój transportu regionalnego jest finansowany z innego unijnego "koszyka" niż komunikacja w aglomeracjach. A odbudowa linii kolejowej z Wrzeszcza na Kaszuby łączy obydwie dziedziny. - Dlatego zastanawiamy się, jak przygotować dobry wniosek o pieniądze - dodaje Manikowski. Według urzędników, plany mają szanse się ziścić w ciągu 10 lat.
Jednak nowe połączenie między Kaszubami a Trójmiastem powinno zacząć funkcjonować jeszcze przed realizacją projektów marszałka województwa. Dyrekcja SKM chce wznowić kursy z Gdyni do Kartuz. Zamierza do tego wykorzystać nieczynną linię Pruszcz Gdański - Kartuzy.
- Polskie Linie Kolejowe muszą tylko odbudować rozjazd w Nowym Glinczu koło Borkowa umożliwiający zjazd z linii Gdynia - Kościerzyna na Kartuzy. Być może stanie się to jeszcze w tym roku - mówi Paweł Wróblewski, rzecznik Szybkiej Kolei Miejskiej. - W tym celu sprowadzamy do Trójmiasta niemieckie autobusy szynowe.
Gazeta.pl pisze, że... »
Subforum: Na papierze, ekranie i w Mieście »
Wysłany: 2007-05-16, 21:57
Autoboxy »
Subforum: Komunikacja zbiorowa »
Wysłany: 19-12-2006
Cytat:
oczywiście nie ma kibelków.
Toalety w PKP »
Subforum: Inne »
Wysłany: Sro Maj 10, 2006 8:03 am
Cytat:
Jeden z pracowników Szybkiej Kolei Miejskiej odnalazł na zarośniętej bocznicy w Borach Tucholskich dawny pociąg SKM. Taki sam, jakie do lat 70. kursowały po Trójmieście, a przed wojną jeździły w berlińskiej S-Bahnie.
Gazeta.pl pisze, że... »
Subforum: Na papierze, ekranie i w Mieście »
Wysłany: wtorek, 28 października 2008, 09:35
KM - funkcjonowanie, organizacja »
Subforum: KM - funkcjonowanie, organizacja »
Wysłany: Pt sie 22, 2008 9:32 pm
Wysłany: 2008-05-30, 09:10
kawały dokładac tylko dobre & Humor »
Subforum: Hyde Park »
Wysłany: 2007-07-14, 21:00
Integracja z metropolią czy mrzonki o własnym grajdole? »
Subforum: Komunikacja zbiorowa »
Wysłany: Śr, 30 kwi 2008, 17:59
Wysłany: 2008-05-28, 11:11
Cytat:
Coraz bardziej pewna staje się kolejna rozbudowa linii tramwajowych w Gdańsku. Wśród projektów, które mają gwarantowane finansowanie z UE, pojawiło się wydłużenie linii tramwajowej z Chełmu do Łostowic, zakup nowych tramwajów oraz kolejne remonty istniejących torowisk. Gwarancje finansowe otrzymała także Szybka Kolei Miejska
Bój o trójmiejskie projekty komunikacyjne trwa od ponad roku. O pieniądze walczył Gdańsk (na III etap Gdańskiego Projektu Komunikacji Miejskiej, czyli rozbudowę i modernizację sieci tramwajowej oraz zakup taboru), Gdynia (na rozbudowę sieci trolejbusowej i zakup nowych trolejbusów), Szybka Kolej Miejska (na remont 7 przystanków, budowę nowego odcinka do przystanku Gdańsk Śródmieście i modernizację pociągów) oraz Urząd Marszałkowski (na budowę Trójmiejskiej Kolei Metropolitalnej). Gdynia najprawdopodobniej zdobędzie środki jedynie na modernizację istniejących odcinków i zakup taboru (z powodów proceduralnych "wypadły" z projektu nowe linie) i do tego o pieniądze będzie musiała ciągle walczyć w konkursach (pisaliśmy o tym w sobotę). Dużym sukcesem skończyły się za to starania Gdańska i Szybkiej Kolei Miejskiej, choć są one skutkiem odgórnej decyzji ministrów infrastruktury i rozwoju regionalnego, a nie wyjątkowych zdolności lobbingowych włodarzy i pracowników SKM.
- Rząd zdecydował o wydzieleniu z unijnych pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w miejski transport zbiorowy specjalnej puli dla miast organizatorów Euro 2012 - mówi Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska. Wrocław, Poznań i Gdańsk (Warszawa już wcześniej miała zagwarantowane środki na rozwój metra) mają otrzymać po 360 mln zł.
Na rozwój gdańskiej sieci tramwajowej przeznaczonych będzie 220 mln zł, czyli połowa potrzebnych pieniędzy. Resztę Gdańsk musi pokryć z własnego budżetu. Dodatkowo, aby zmieścić się w proponowanej przez ministerstwo sumie, z projektu wyłączyć trzeba było linię na Morenę. Tym samym w projekcie pozostał zakup XX nowych tramwajów, budowa linii tramwajowej od pętli na Chełmie ulicami Witosa i projektowaną Nową Łódzką (powstanie razem z torowiskiem) do skrzyżowania z ul. Świętokrzyską oraz modernizacja istniejących torowisk (praktycznie wszystkich niepoddanych remontom w ostatnich latach, z wyjątkiem tych w Nowym Porcie, Stogach i Przeróbce). Przebudowana zostanie także zajezdnia we Wrzeszczu. Co z linią na Morenę? - Bez obaw. Ta część projektu nie ma gwarancji finansowych, ale jesteśmy gotowi do walki o nią w konkursach. Jest doskonale przygotowana, więc nie powinno być problemu z otrzymaniem funduszy.
Z kolei Szybka Kolej Miejska ma otrzymać 140 mln zł - połowę tego, co w najbliższych latach planuje wydać na inwestycje. Pieniądze przeznaczone zostaną na modernizację 7 przystanków, wydłużenie linii do planowanego przystanku Gdańsk Śródmieście oraz modernizację 20 kolejek, w taki sposób, by miały m.in. lepsze przyspieszenie.
Modernizacje Gdańskiej Komunikacji Miejskiej »
Subforum: Komunikacja miejska w Gdańsku i okolicach »
Wysłany: Pią Sty 04, 2008 11:12 pm
Cytat:
Będą miliony złotych na połączenia szynowe z lotniskami miast organizujących mecze Euro 2012. W przypadku Gdańska chodzi o ok. 350 mln, które oznaczają zielone światło dla projektu Trójmiejskiej Kolei Metropolitalnej
Decyzja o wydzieleniu specjalnych środków z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na połączenie miasta z lotniskiem oznaczają koniec dyskusji nad tym, czy do Rębiechowa z miasta pojedzie tramwaj czy pociąg.
- Wspólnie z Gdynią i Urzędem Marszałkowskim ogłosimy przetarg na szczegółowe studium wykonalności inwestycji Kolei Metropolitalnej - mówi wiceprezydent Gdańska Marcin Szpak. Wcześniej władze Gdańska powtarzały, że w powstaniu nowej linii kolejowej nie będą przeszkadzać, ale że same chcą równocześnie rozwijać połączenia tramwajowe na lotnisko.
- Sprawa jest prosta - mówi nam jeden z pracowników gdańskiego magistratu. - Jedyną szansą na otrzymanie 350 mln zł jest szybkie i sprawne przygotowanie projektu połączenia z lotniskiem. Kolej Metropolitalna jest bardziej zaawansowana w czasie, więc trzeba na nią postawić, a nie na tramwaj, bo możemy stracić te środki.
Ponieważ jednak 350 mln zł razem z wkładem własnym nie starczy na cały projekt, zostanie on podzielony na części. Ze specjalnej puli sfinansowany zostanie odcinek biegnący po dawnym nasypie kolejowym z Gdańska Wrzeszcza do Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy. Druga część nowej linii, łącząca lotnisko w Rębiechowie z gdyńskim Pogórzem, zostanie zgłoszona do normalnego konkursu w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. Trzeci etap, czyli modernizacja linii z Kokoszek do Kartuz i budowa stacji przesiadkowej w Nowym Glinczu, umożliwiającej wymianę pasażerów pomiędzy pociągami jadącymi do Kartuz i Kościerzyny, weźmie na siebie Urząd Marszałkowski. - Możemy go sfinansować z naszego Regionalnego Programu Operacyjnego [to część unijnych funduszy rozdzielanych na poziomie województwa - red.] - mówi wicemarszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.
Jeśli wszystkie trzy etapy zostaną zrealizowane, będziemy mieli w Trójmieście nową linię Szybkiej Kolei Miejskiej łączącą centrum Gdańska z centrum Gdyni przez dzielnice "górnego tarasu" i lotnisko, oraz możliwość szybkiego przejazdu bezpośrednim pociągiem z Gdańska do Kartuz, Sierakowic, Kościerzyny czy Bytowa.
Budowa byłaby realizowana przez specjalnie powołaną przez Urząd Marszałkowski spółkę, która byłaby także właścicielem obecnego torowiska, po którym jeżdżą pociągi SKM.
- W ciągu miesiąca ogłosimy przetarg na szczegółowe studium inwestycji, która da nam m.in. odpowiedzi dotyczące liczby torów - mówi Struk. Gdańsk chce, by cała trasa z Gdańska do Gdyni miała taki charakter jak istniejąca linia SKM, czyli posiadała dwa tory i sieć trakcyjną.
Jeśli nie pojawią się problemy przy rozstrzyganiu przetargów na studium, projekt i budowę, prace mogłyby ruszyć w połowie przyszłego roku. Cała linia byłaby wtedy gotowa na parę miesięcy przed pierwszym meczem Mistrzostw Europy w 2012.
Wiadukt na Słowackiego - zapadł wyrok »
Subforum: Gdańsk - Sopot - Gdynia »
Wysłany: Wt mar 28, 2006 7:26 pm
Wysłany: Pią Lip 13, 2007 8:50 am
Cytat:
Wsiadamy do trolejbusu przy Dworcu Głównym w Rumi, a wysiadamy z niego na granicy Sopotu z Gdańskiem. Nierealne? Niekoniecznie. Władze Gdyni, Sopotu i Rumi wstępnie porozumiały się w sprawie rozbudowy sieci komunikacyjnej i połączenia trakcją trolejbusową terenu trzech gmin.
Inwestycja ma kosztować 120 mln zł. Pierwsi pasażerowie będą prawdopodobnie mogli przejechać z Rumi do Sopotu pod szelkami w roku 2010.
- Przygotowujemy różne warianty koncepcji tego połączenia - mówi Wanda Strzyżewska, zastępca prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej w Gdyni. - To, która z nich zostanie wybrana, zależeć będzie już jednak od władz poszczególnych miast zaangażowanych w projekt.
Jedna z nich, najbardziej prawdopodobna, zakłada oprócz budowy nowych odcinków trakcji trolejbusowej w Gdyni, Rumi i Sopocie także zakup całego taboru nowych pojazdów. Mają to być tzw. duobusy, czyli trolejbusy, które w każdej chwili mogą opuścić szelki i poruszać się dzięki pracy agregatów umożliwiających im jazdę bez prądu.
- To właśnie zakup tych pojazdów byłby odpowiedzialny za dużą część kosztów całej inwestycji - mówi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.
A koszty te są niebagatelne, bo szacuje się je na 120 mln zł. Projektowi pilotuje Gdynia, która już od jakiegoś czasu myśli o rozbudowie swojej sieci komunikacyjnej. Potrzebuje jednak na to pieniędzy unijnych, a o nie zdecydowanie łatwiej, kiedy wniosek umotywować można integracją metropolii, a więc składa go więcej niż jedna gmina. Dlatego też do rozmów zaproszono Rumię i Sopot. W przyszłości do projektu dołączyć mogą także kolejne gminy, takie jak Kosakowo.
Wniosek o dofinansowanie ma zostać złożony na przełomie roku. Miasta liczyć mogą na kwotę w wysokości 50 proc. wartości inwestycji. Resztę zapłacić będą musiały same.
Szczegółowy model finansowania projektu nie został jeszcze uzgodniony, ale prawdopodobnie poszczególne gminy poniosą koszty zależne od długości sieci trakcyjnych budowanych na ich terenie. Od kalkulacji ewentualnych nakładów zależeć będzie w dużej mierze tempo wprowadzania projektu w życie.
- Jeszcze nie dostaliśmy od gdyńskiego Zarządu Komunikacji Miejskiej szczegółowej symulacji kosztów - mówi Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi. - Jak tylko dokumenty takie do nas dotrą, zadecydujemy, co dalej. Na pewno jednak sieć komunikacyjną rozbudujemy, bo jest to zapisane w naszej strategii rozwoju miasta.
Rozmowy między Gdynią a Sopotem są jeszcze bardziej zaawansowane. - Mogę powiedzieć, że wszystko jest już ustalone - dodaje Jacek Karnowski, prezydent kurortu. - Trolejbusy jeździć będą aż do granicy z Gdańskiem, do powstającej właśnie hali widowiskowo-sportowej.
A co na to najbardziej zainteresowani, czyli mieszkańcy Trójmiasta?
- Ciekawe, jak drogie będą bilety - mówi Dorota Niedzielska z Gdyni. - Jeżeli ich ceny będą konkurencyjne względem oferty Szybkiej Kolei Miejskiej, to na pewno znajdą się chętni, aby w ten sposób przemieszczać się między miastami.
Piotr Weltrowski - Dziennik Bałtycki
Fotografie trolejbusów »
Subforum: Poszukuję/mam/oddam »
Wysłany: 29 sie 2007, o 13:15
Transport i Komunikacja »
Subforum: Transport i Komunikacja »
Wysłany: Sob Lut 18, 2006 8:44 am
Cytat:
Po raz pierwszy od lat głównym tematem nie są likwidacje połączeń czy podwyżki cen biletów, a zakupy nowych pociągów i pomysły na zachęcenie mieszkańców do częstszego korzystania z kolei. To głównie zasługa ekspansji SKM
W 2005 roku pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej przewiozły 37,7 mln pasażerów, czyli średnio ponad 103 tys. pasażerów na dobę. To o 6,5 proc. więcej niż rok wcześniej. O 15 proc. wzrosły także przychody ze sprzedaży biletów - w kasach SKM mieszkańcy zostawiali ponad 175 tys. zł dziennie. Podobnie jak rok wcześniej w księgach rachunkowych spółka zanotuje zysk w wysokości kilkuset tysięcy złotych.
- To głównie zasługa wprowadzania nowych połączeń regionalnych - tłumaczy Paweł Wróblewski, rzecznik SKM. Z roku na rok żółto-niebieskie pociągi SKM coraz dalej wyjeżdżają poza Trójmiasto, w 2005 roku uruchomiono nawet połączenie do Iławy, oddalonej o prawie 150 km od bazy SKM w Gdyni Cisowej. - Do naszych pociągów coraz chętniej przesiadają się ludzie, którzy do tej pory dojeżdżali do pracy własnym autem. Kierowcy wybierają kolej, bo chcą uniknąć spowodowanych licznymi remontami korków, nie bez znaczenia są też rosnące ceny paliw - wylicza Wróblewski.
W tym roku ma być jeszcze lepiej! W najbliższych tygodniach do SKM przyjedzie sześć zakupionych w Niemczech spalinowych autobusów szynowych, które umożliwią firmie wyjazd na linie niezelektryfikowane (np. na Kaszubach). - Kolejne cztery składy elektryczne zostaną zmodernizowane. Pasażerowie będą mieli znacznie wyższy komfort podróży, wagony będą przystosowane dla osób niepełnosprawnych i przewozu rowerów. Nad bezpieczeństwem podróżnych czuwać będzie specjalny monitoring - chwali się Wróblewski.
Ten rok będzie prawdopodobnie ostatni, kiedy inne bilety obowiązywać będą w pociągach SKM, a inne, w jeżdżących na Pomorzu, pociągach spółki PKP Przewozy Regionalne. Było to niedogodne dla pasażerów, którzy, np. korzystając z różnych pociągów, nie mogli mieć jednego biletu miesięcznego. Ponieważ w tym roku obie firmy utworzyły konsorcjum, otworzyło to drogę do integracji taryfy. - Ujednolicenie systemu biletowego przez SKM i PKP PR od początku 2007 roku jest jednym z naszych podstawowych warunków - przyznaje Eugeniusz Manikowski z Urzędu Marszałkowskiego, który dopłaca do połączeń kolejowych w województwie kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. - Poza tym rozkład jazdy ma być ułożony tak, aby pociągi obu spółek uzupełniały się, a nie były dla siebie konkurencją.
Wszystko wskazuje też na to, że nie skończy się na tylko na jednej taryfie i wspólnie ułożonym rozkładzie, ale na połączeniu obu spółek na Pomorzu. - Utworzenie Kolei Pomorskich jest coraz bliżej. Może do tego dojść jeszcze w tym roku - twierdzi nasz informator z samorządu wojewódzkiego. Koleje Pomorskie - spółka, która byłaby wynikiem wchłonięcia pomorskiego oddziału PR przez SKM - obsługiwałaby wszystkie połączenia w województwie.
Co zyskają pasażerowie?
- brak podwyżek cen biletów SKM
- od początku 2007 r. jeden bilet na pociągi SKM i PKP Przewozy Regionalne
- modernizacja czterech pociągów SKM
- zakup sześciu używanych autobusów szynowych z Niemiec
- zakup trzech nowych autobusów szynowych
Gazeta.pl pisze, że... »
Subforum: Na papierze, ekranie i w Mieście »
Wysłany: 2005-05-11, 08:25
Straż Miejska - sens istnienia »
Subforum: Forum miejskie »
Wysłany: Pn sie 25, 2008 8:02 pm
Cytat:
- 5 czterowagonowych EN 71
Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 6:53 pm
Wszystko o MPK Rzeszów »
Subforum: Newsy »