Wyniki wyszukiwania dla słów: Kolei Miejskiej

Wyszukano 137 rezultatów. Strona 2 z 6

Post

Wysłany: Wto Lip 08, 2008 11:10 pm

CytatCytat:

Co za idiotyczne porównanie, do obszaru miasta Paryża, kompletnie nie na miejscu. Liczba mieszkańców Ile-de-France lekko przekracza 10 milionów obywateli, tereny mocno zurbanizowane rozlewają się daleko. To trochę tak, jakby porównać centrum Warszawy z Rzeszowem. Jakie Rzeszów ma zaplecze, a jakie Warszawa a tym bardziej Paryż (Ile-de-France)! Dlatego my nie mamy kolejek, metra, cudów, a oni mają. Bo oni muszą dowozić i odwozić codziennie miliony na dalekie odległości, a my nie. Zupełnie inna skala. Ale z ostatnią rzeczą trzeba się zgodzić - szansa na zrealizowanie czegoś dużego jest. Olsztyn będzie realizować inwestycję zakładającą wprowadzenie nowego środka transportu; prawdopodobnie tramwaju.
W Rzeszowie na razie powstanie trochę taka prowizorka. Myślę jednak, że warto od tego zacząć, to da nam pojęcie jak dalej rozwijać kolejowy transport szynowy w oparciu o miasto. Pewnie że widziałbym tam normalne pociągi zamiast szynobusów, to byłoby odważne i jednocześnie sporo bardziej ryzykowne. A tak szynobusy nie będą jeździć ani zbytnio puste, ani przynosić zbyt dużych strat w razie czego; zwłaszcza że władze pojęcia o transporcie publicznym nie mają. Jak na pierwszy etap rozwoju kolei miejskiej w porządku, kaliber wydaje się być odpowiedni.

Równie idiotyczne jak twoja umiejętność czytania ze zrozumieniem. Po pierwsze pisząc o Paryżu pisałem jedynie o obszarze miejskim w ścisłych jego granicach, a nie całej aglomeracji (proponuję użyć najprostszej mapy Paryża żeby zobaczyć jaką cześć aglomeracji stanowi obszar miasta), po drugie pisząc o Paryżu pisałem o jego powierzchni a nie liczbie mieszkańców. Po trzecie proponuję doczytać do końca mój post w którym pisze, że dobrze jeżeli u nas powstanie chocby namiastka tego co jest w innych miastach Europy.
Tymczasem jak widać u wielu dominuje myślenie prowincjonalne, a czasami wręcz dziecinne gdzie zamiast wspierać normalne procesy urbanizacyjne jakie zachodzą w większości miast na świecie powyżej 100 tys. mieszkańców proponujecie "kolej miejską", która nic z koleją miejską ani nawet podmiejską nie ma wspólnego, ścieżki rowerowe zamiast autostrad i obwodnic, i zabudowę 3 lub 4 piętrową rodem z 20 tys. miasta powiatowego zamiast wysokiego budownictwa. Najpierw nalezy się zająć priorytetami a dopiero potem szczegółami. Co do porównań to na tym polega caly problem, że mentalność Polski B bierze nadal górę i zamiast stawiać wysoko poprzeczkę to równacie w dół i zadowalacie się byle czym.


Post

Wysłany: 2007-01-09, 08:45

Słupsk - Gdańsk koleją, czyli koszmar w SKM-ce

Brak toalet w wagonach, koszy na śmieci, twarde siedzenia i mało dogodne rabaty na przejazdy weekendowe. Takie zarzuty stawiają pasażerowie Szybkiej Kolei Miejskiej, która od miesiąca wozi słupszczan do Trójmiasta. A miało być jak w bajce.

- To kpina z pasażerów
- uważa Rafał Pawłowski pasażer ze Słupska, który przynajmniej raz w tygodniu musi korzystać z usług SKM. - Miało być lepiej, fajniej, a wszystko jest nie tak. - Podczas prawie trzygodzinnej podróży nie sposób skorzystać z toalety - bo jej nie ma. Uwagę zwraca też brak śmietniczek przy siedzeniach i pomazane wagony. - Napisy na ścianach świadczą, że wnętrza nie były remontowane od wielu lat - mówi pasażer.
Listę skarg pasażera zamyka pretensja, że biletów SKM nie można łączyć z biletami na pociągi spółki PKP Przewozy Regionalne. - Bilet weekendowy, który kosztuje 60 złotych i można na nim jeździć dowolną liczbą pociągów po całym kraju, niestety nie jest uznawany przez SKM - mówi Pawłowski. - Teraz, gdy wyjeżdżam na południe Polski, muszę dodatkowo płacić za bilet do Trójmiasta.
Paweł Wróblewski, rzecznik SKM zapewnia, że choć część niedogodności niebawem zostanie usuniętych.
- Już od dziś pojadą lepsze składy, z toaletami i miękkimi siedzeniami - mówi rzecznik. - To był ewidentny błąd z naszej strony, że pociągi były tak źle wyposażone. Nie mieliśmy jednak odpowiedniego taboru i jeździły wagony zastępcze. Plastikowe fotele zostaną tylko w trzech wagonach jednego ze składów. Śmietniki zostaną tylko na korytarzach. Chodzi o bezpieczeństwo pasażerów. W przypadku zagrożenia terrorystycznego wagon jesteśmy w stanie przeszukać w kilkadziesiąt sekund, gdyby śmietniki były przy siedzeniach, zajęłoby to mnóstwo czasu.
Nie ma jednak szans na łączenie biletów. - Musielibyśmy wtedy zmienić całą taryfę i podnieść ceny - argumentuje rzecznik, który podkreśla, że SKM i tak jest tańsza od konkurencji. - My również mamy promocje weekendowe, o których informują kasjerki.

Piotr Kawałek

Zmiana w rozkładzie
Od pierwszego lutego zmieniają się godziny przyjazdów i odjazdów niektórych pociągów SKM i Przewozów Regionalnych. Trwają w tej sprawie rozmowy przewoźników z Urzędem Marszałkowskim. Wszyscy zapewniają, że korekty wprowadzone są dla wygody pasażerów. Czy tak będzie dowiemy się za kilka dni.

http://www.gp24.pl/apps/p...SLUPSK/70108015

Post

Wysłany: 2005-02-14, 08:50


dzisiaj w GS

O tym jak ważne jest dla mieszkańców byłego województwa słupskiego zwiększenie ilości połączeń kolejowych ze Słupska do Trójmiasta świadczy liczba telefonów i listów elektronicznych, które otrzymaliśmy w tej sprawie. Dzisiaj zostaną one przekazane dyrektorowi Szybkiej Kolei Miejskiej w Gdańsku.

Przypomnijmy, że w zeszłym tygodniu wspólnie z Radiem Słupsk, na prośbę Mikołaja Segienia, dyrektora SKM w Gdyni, rozpoczęliśmy konsultacje w tej sprawie. Prosiliśmy naszych Czytelników o odpowiedź na pytania, m.in. o których godzinach powinny kursować kolejki do i z Trojmiasta? A wszystko po to, by SKM mogła ustalić optymalny czas połączeń ze Słupskiem.
Wśród osób, które dzwoniły i pisały do redakcji najwięcej było uczniów i studentów, ludzi korzystających z opieki medycznej i petentów urzędów wojewódzkiego i marszałkowskiego oraz osób, które chcą zrobić w Trójmieście zakupy lub wybrać się do teatru. Elżbieta Wisłocka ze Słupska zaproponowała, żeby z Trójmiasta w kierunku zachodnim pociągi SKM odchodziły między godz. 22 a 23. - Po zlikwidowaniu pociągu nocnego, który odjeżdżał z Gdańska około godz. 23.30, nie ma możliwości dotarcia do Słupska. Często wracam o tej porze z Warszawy do domu i muszę czekać w Trójmieście do rana. Przydałoby się też połączenie Słupsk - Gdańsk około godz. 15 - stwierdza E. Wisławska. - Jestem zbulwersowany tym, że Kępice potrafią walczyć o zwiększenie połączeń kolejowych z dużymi miastami, a Słupsk nic nie robi w tym kierunku. Jeszcze trochę, a do naszego miasta dojechać będzie można tylko samochodami osobowymi. To skandal! - mówi mieszkaniec Słupska.
Z kolei zdaniem Andrzeja Rzepińskiego z Potęgowa chcąc załatwić jakąś sprawę w urzędzie wojewódzkim albo zrobić zakupy w Trójmieście trzeba wybrać się tam z samego rana. - Niestety, obecnie funkcjonujące połączenia ze stolicą naszego województwa skazują człowieka na prawie całodzienny pobyt w Gdańsku - mówi A. Rzepiński, którego zdaniem kolejka w stronę Gdańska powinna wyjeżdżać ze Słupska około godz. 9.30, a wracać o 11.30.
Kilkanaście osób prosiło o przekazanie dyrekcji SKM, by ta docierała również do Ustki. - Stąd też dużo ludzi dojeżdża do Trójmiasta. Niestety, Ustka nie jest dobrze skomunikowana ze Słupskiem. Przy najmniejszym opóźnieniu nie można zdążyć na poranny pociąg Słupsk - Gdańsk. Proponuję żeby z Ustki pociąg wyjeżdżał o godz. 5.40, a ze Słupska kilka minut po szóstej. Kolejne połączenie powinno być o godz. 10, a wracać z Trójmiasta o godz. 16 - mówi mieszkaniec Ustki. Były i takie głosy: - Jestem za wprowadzeniem połączeń SKM, bo są tańsze od PKP. Dla człowieka, który ma kilkaset złotych emerytury, każda zaoszczędzona złotówka jest bardzo ważna.

Wszystkie propozycje, które otrzymaliśmy jeszcze dzisiaj wspólnie z Radiem Słupsk przekażemy dyrekcji SKM w Gdyni. (ars)

Post

Wysłany: Sro Maj 10, 2006 12:32 am

CytatCytat:

Zabytkowa kolejka w Trójmieście
Michał Tusk 09-05-2006 , ostatnia aktualizacja 09-05-2006 21:38

Jeden z pracowników Szybkiej Kolei Miejskiej odnalazł na zarośniętej bocznicy w Borach Tucholskich dawny pociąg SKM. Taki sam, jakie do lat 70. kursowały po Trójmieście, a przed wojną jeździły w berlińskiej S-Bahnie.
Starsi mieszkańcy Trójmiasta doskonale je pamiętają - "modraki" (tak je przezywano) miały drewniane ławki, więcej niż obecne kolejki drzwi i, co dziwi najbardziej, lepsze przyspieszenie. Kursować przestały 20 grudnia 1976 roku - wtedy cała trakcja elektryczna SKM została przełączona na napięcie 3000 woltów ("modraki" były zasilane napięciem 800 woltów, takim samym, jakie obowiązuje w berlińskiej S-Bahnie, skąd pochodziły). Obsługę pasażerów przejęły typowe kolejki typu EN-57, które z różnymi modyfikacjami wożą mieszkańców Trójmiasta do dziś. Większość berlińskich składów przekształcono w różnorakie wagony techniczne. Niektóre stały się tzw. wagonami wczasowymi, w których mieszkali kolejarze wypoczywający na Pomorzu. Dwa takie wagony odnalazł na zamkniętej bocznicy w Borach Tucholskich pracujący w SKM Paweł Pleśniar. W poniedziałek specjalnym pociągiem wróciły po 30 latach na stację postojową w Gdyni.
- To najlepiej zachowane pojazdy tej serii, jakie dotychczas widziałem - mówi Paweł Wróblewski, rzecznik SKM. - Zachowała się nawet charakterystyczna kolorystyka z tamtych lat - dodaje. Zostały wyprodukowane w 1936, specjalnie na olimpiadę. Każdy pasażer SKM może je podziwiać z okien pociągów mijających stację postojową w Cisowej. Jaki los czeka kolejowy zabytek? - Uważamy, że najlepszy pomysł to odrestaurowanie go i postawieniu na Dworcu Głównym w Gdańsku - zdradza Wróblewski. Wagony miałyby tam pełnić rolę Biura Obsługi Klienta, który spółka uruchomiła już na dworcu w Gdyni. - To wszystko będzie jednak wymagało sporo czasu - mówi rzecznik. Według wstępnych szacunków odnowienie pociągu potrwa około pół roku.

Post

Wysłany: Pią Wrz 09, 2005 11:30 pm

CytatCytat:

Odbudowa starej linii kolejowej
MICHAŁ TUSK 09-09-2005 , ostatnia aktualizacja 09-09-2005 21:11
Po zrujnowanych wiaduktach nad ulicami Słowackiego, Polanki i Wojska Polskiego być może znowu pojadą pociągi. Urząd Marszałkowski przymierza się do realizacji projektu, który rozwiąże problemy komunikacyjne klientów lotniska, mieszkańców sporej części Trójmiasta, a nawet całych Kaszub.
Zrujnowane ceglane wiadukty i biegnące wzdłuż ulicy Słowackiego nasypy to pozostałości linii kolejowej do Starej Piły, która przed wojną łączyła Gdańsk z Żukowem, Kartuzami i Lęborkiem. Jeśli Pomorski Urząd Marszałkowski zrealizuje swoje zamierzenia, za kilka lat linia ponownie ożyje.
- Na razie zastanawiamy się nad koncepcją nowej trasy - mówi Eugeniusz Manikowski, główny specjalista ds. transportu kolejowego w urzędzie marszałka.
Wariantów jest wiele. Jeden z nich zakłada budowę linii tramwajowej z Wrzeszcza do lotniska w Rębiechowie oraz linii kolejowej od lotniska do Osowej. Stamtąd pociągi jeździłyby przez Wielki Kack do Gdyni.
Pod uwagę bierze się też wariant czysto kolejowy - bez tramwajów. - Obejmowałby on połączenia między Gdańskiem, Kartuzami, Kościerzyną i Bytowem oraz uruchomienie dodatkowych kursów Szybkiej Kolei Miejskiej z Wrzeszcza do Gdyni - ale przez lotnisko, Osową i Karwiny - tłumaczy Manikowski.
Aby wdrożyć te pomysły, urząd chce się postarać o środki z Unii Europejskiej. Tu właśnie rodzi się najwięcej problemów proceduralnych - chodzi o to, że rozwój transportu regionalnego jest finansowany z innego unijnego "koszyka" niż komunikacja w aglomeracjach. A odbudowa linii kolejowej z Wrzeszcza na Kaszuby łączy obydwie dziedziny. - Dlatego zastanawiamy się, jak przygotować dobry wniosek o pieniądze - dodaje Manikowski. Według urzędników, plany mają szanse się ziścić w ciągu 10 lat.
Jednak nowe połączenie między Kaszubami a Trójmiastem powinno zacząć funkcjonować jeszcze przed realizacją projektów marszałka województwa. Dyrekcja SKM chce wznowić kursy z Gdyni do Kartuz. Zamierza do tego wykorzystać nieczynną linię Pruszcz Gdański - Kartuzy.
- Polskie Linie Kolejowe muszą tylko odbudować rozjazd w Nowym Glinczu koło Borkowa umożliwiający zjazd z linii Gdynia - Kościerzyna na Kartuzy. Być może stanie się to jeszcze w tym roku - mówi Paweł Wróblewski, rzecznik Szybkiej Kolei Miejskiej. - W tym celu sprowadzamy do Trójmiasta niemieckie autobusy szynowe.

Post

Wysłany: 2007-05-16, 21:57

Co do tych reklam...ciekawy pomysł..jednak za mało widoczne są litery..mały druk i nie każdy z daleka dojrzy..jednak sama koncepcja jest naprawde ciekawa...poczekajmy na ciekawe reklamy..naprzykład PKP SKM w swoich wagonach umieściło coś w rodzaju MZK autoboxow ale tam ostatnio ogłosili konkurs " Z życia Szybkiej Kolei miejskiej" i woża proponowane fotografie w plebiscycie...Może MZK mogło by podobny konkurs uruchomić?? Jak sądzicie??

Post

Wysłany: 19-12-2006

CytatCytat:

oczywiście nie ma kibelków.

Ani jednego? To co to za pociągi są ? Chyba jestem szczęściarzem, ale nie spotkałem się jeszcze z pociągiem (nie licząc szybkiej kolei miejskiej , która jeździ sobie tylko po Wawie)bez Waterów Klozetów.

Post

Wysłany: Sro Maj 10, 2006 8:03 am

CytatCytat:


Jeden z pracowników Szybkiej Kolei Miejskiej odnalazł na zarośniętej bocznicy w Borach Tucholskich dawny pociąg SKM. Taki sam, jakie do lat 70. kursowały po Trójmieście, a przed wojną jeździły w berlińskiej S-Bahnie.


Nareszcie jakaś dobra wiadomość... Jeśli oni (znaczy kolejarze) to zmarnują, to ich wystrzelam...

To co mam w podpisie to właśnie ta "olimpijska" seria.

Post

Wysłany: wtorek, 28 października 2008, 09:35

[Warszawa] Szersza strefa wspólnego biletu
Dziennik, Sławomir Ślubowski, 27-10-2008
Po wielu miesiącach negocjacji i rozmów Zarządu Transportu Miejskiego z koleją mieszkańcy Pruszkowa, Piastowa i Sulejówka będą mogli dojeżdżać do Warszawy pociągami Kolei Mazowieckich na podstawie wspólnego biletu na kolej i komunikację miejską. Stanie się to możliwe już od 15 listopada.

Te trasy wybrano dlatego, że poza pociągami KM jeżdżą tu także składy Szybkiej Kolei Miejskiej. Wagony SKM pękają w szwach, podczas gdy w żółto-zielono-bialych pociągach są wolne miejsca. Ale żeby do nich wsiąść, trzeba kupić osobny bilet. Wprowadzenie wspólnej sieciówki rozwiąże problem.
Z pociągów Kolei Mazowieckich będzie można korzystać na podstawie biletów dobowych, 3-dniowych, tygodniowych bądź 30-dniowych, ważnych w strefach 1 i 2, czyli w Warszawie i poza stolicą.
- Chcemy też, aby pociągi Kolei Mazowieckich były dłuższe, by składały się przynajmniej z trzech zestawów. Obecnie bywa, że przyjeżdża jeden i ludzie jadą jak sardynki w puszce. Chcemy też, aby pociągi SKM i KM odjeżdżały na przemian. Tak się jednak stanie nie wcześniej niż we wprowadzanym od polowy grudnia nowym rozkładzie jazdy - dodaje dyrektor Ruta.
Przypomnijmy, że o wspólnym bilecie w całej aglomeracji mówi się od bez mała od dwóch lat. Obowiązuje tymczasem na razie tylko w stolicy oraz na trasach kolejowych do Ząbek i Opaczy. Na linii Sulejówek - Pruszków miał zostać wprowadzony już we wrześniu ubiegłego roku.
Oczywiście nic z tego nie wyszło, rozmowy z Kolejami Mazowieckimi utknęły w martwym punkcie
Na szczęście udało się dogadać. Koleje dostaną od miasta dodatkowe pieniądze za wożenie miejskich pasażerów, zaś miasto Warszawa dostanie je od gmin Pruszków, Piastów, Sulejówek na takiej samej zasadzie, na jakiej teraz dostaje od Ząbek. Ząbki, dokąd można dojechać pociągiem w ramach biletu sieciowego, płacą ok. 50 tys. zł. Miasto zaś oddaje daninę Kolejom Mazowieckim - 7,5 zł za każdy kilometr, który przejedzie pociąg, co w skali miesiąca daje ok. 1,8 mln zł. Dyrektor Ruta nie traci optymizmu i zapowiada, że wspólny bilet zostanie wprowadzony też na innych trasach, ale na jakich i kiedy dokładnie - woli na razie nie podawać.


Źródło: Dziennik [cyt. za Przegubowiec]

Post

Wysłany: Pt sie 22, 2008 9:32 pm

Hmmm myślę że zainteresuje was artykuł związany z kwestią palenia w SKM Trójmiasto.

    W piątek 1 sierpnia po południu patrole sokistów pilnujące porządku w pociągach Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście wyruszyły do akcji w zwiększonej sile. Rozpoczęła się bowiem akcja "Zero tolerancji" dla podróżnych palących papierosy i pijących alkohol w SKM.

    Zalecenie wydane przez dowództwo SOK SKM było jasne - żadnego pouczania, od razu wystawiać mandaty. Tylko w pierwszym kontrolowanym pociągu, między Gdynią Gł. i Gdańskiem Gł. wystawionych zostało 14 mandatów. Wzmocnione siły kontrolowały też popołudniowe pociągi jadące z Trójmiasta do Lęborka.

    Kontrolowane były przede wszystkim tzw. przedziały służbowe, w których najczęściej gromadzą się miłośnicy dymka i piwka.

    Do akcji zaangażowaliśmy Żandarmerię Wojskową. Mimo kłopotów kadrowych, z jakimi się borykamy, zmasowane patrole przeciwko palącym i pijącym w pociągach będziemy powtarzać najczęściej jak się da. Za każdym razem będziemy się starali wybierać inne pociągi mówi Piotr Lejman, zastępca komendanta SOK SKM.

    r11; Mam nadzieję, że jest to pierwszy krok do ostatecznego rozwiązania problemu palenia i picia w naszych pociągach. Zdajemy sobie jednak sprawę, że potrzebne są tu nie tylko takie akcje sokistów. Z piwem i papierosem trudniej się będzie ukryć w momencie, gdy pomiędzy przedziałami służbowymi a resztą składu nie będzie ścianek działowych. Te ścianki zostały zdemontowane w naszych czterech gruntownie przebudowanych składach EN57. W każdym kolejnym składzie, który przejdzie naprawę główną, także będą zdemontowane. Tzw. przedziałów służbowych nie będzie też w nowych składach, które w najbliższych latach będziemy kupować r11; mówi rzeczniczka SKM Lucyna Bujnicka.

    O szczegółach związanych z planami inwestycyjnymi SKM, m.in. związanych z budową Kolei Metropolitalnej oraz przystanku Gdańsk Śródmieście, poinformujemy wkrótce


http://www.kpinfo.pl/news.php?readmore=5001

Post

Wysłany: 2008-05-30, 09:10

O Szybkiej Kolei Miejskiej inaczej
http://nonsensopedia.wiki...B3jmie%C5%9Bcie
Szkoda tylko, że niektóre fragmenty tego opisu to po prostu rzeczywistość

Post

Wysłany: 2007-07-14, 21:00

Gazeta Wyborcza z 11 lipca 2007 r. (Trójmiasto):

Wspólny bilet

Wspólny bilet jest już pewny
Bez problemów przedstawiciele 13 gmin tworzących trójmiejską metropolię powołali w środę do życia Związek Komunikacyjny. To oznacza, że instytucja, która wprowadzi wczesną jesienią wspólny bilet, a później całkowicie zintegruje komunikację miejską, zaczęła normalnie działać.
Do pełni szczęścia brakowało jeszcze tylko wyboru zarządu Metropolitarnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej i przyznania mu funduszy. Wczoraj, na pierwszym, historycznym zebraniu Rady Związku (znajdują się w niej przedstawiciele 13 gmin) na szefa MZKZG wybrano dr Huberta Kołodziejskiego, dotychczasowego koordynatora ds. utworzenia związku. We władzach znaleźli się ponadto - zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami - dyrektorzy obecnych zarządów komunikacji, które w perspektywie półtora roku zostaną zlikwidowane - Włodzimierz Popiołek z ZTM Gdańsk, prof. Olgierd Wyszomirski z ZKM Gdynia i Czesław Kordel z MZK Wejherowo.

- Nie zawiodę pokładanych we mnie nadziei państwa i mieszkańców - zapowiedział z kolei nowy super-szef trójmiejskiej komunikacji Hubert Kołodziejski.

W sierpniu MZKZG dostanie z gmin pierwsze pieniądze, dzięki którym będzie mógł zapłacić Szybkiej Kolei Miejskiej za honorowanie biletów metropolitarnych. Odpowiednie porozumienie z SKM zostało już podpisane - mówi Kołodziejski.

Wspólny bilet ma pojawić się w sprzedaży w październiku. Będzie ważny w Luzinie, Wejherowie, Redzie, Rumi, Kosakowie, Gdyni, Sopocie, Gdańsku, Żukowie, Kolbudach i Pruszczu Gdańskim. Dodatkowo bilet będzie uprawniał do przejazdów pociągami Szybkiej Kolei Miejskiej na całej trasie biegnącej przez aglomerację trójmiejską- od Luzina do Pruszcza Gdańskiego.

Przygotowano trzy typy biletów - pierwszy, najtańszy, będzie umożliwiał korzystanie z komunikacji miejskiej na terenie metropolii, ale bez prawa jazdy SKM. Ważny przez miesiąc ma kosztować 140 zł, za 24-godzinny zapłacimy 12 zł. Bilet drugiego typu pozwoli na podróżowanie komunikacją miejską na terenie jednego z istniejących zarządów (MZK Wejherowo, ZKM Gdynia, lub ZTM Gdańsk) oraz pociągami SKM na całej trasie. Ta wersja ma kosztować odpowiednio 170 zł (na miesiąc) i 15 zł (24 godziny). Najdroższy wspólny bilet będzie ważny we wszystkich autobusach, trolejbusach, tramwajach i pociągach SKM na terenie metropolii.
Cena: odpowiednio 200 i 18 zł.

Drugi etap integracji, czyli całkowite przejęcie zarządzania komunikacją miejską wraz z wprowadzeniem jednolitej taryfy nastąpi pod koniec przyszłego roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Bezdyskusyjna jest konieczność wprowadzenia zarządu komunikacji miejskiej, ale czy celem powinna być integracja z metropolią trójmiejską, czy tworzenie własnej niezintegrowanej z nikim i niczym komunikacji słupskiej, na zasadzie wolnoć Tomku w swym grajdołku? Nawiasem mówiąc, o tym czy warto, i kiedy należy wprowadzać kolejne rozwiązania dotyczące komunikacji miejskiej w tym "legendarny" e-bilet powinien decydować operator komunikacji miejskiej, a nie jakiś komunikacyjny dyletant, któremu ratuszowy stołek w głowie poprzewracał.....

Post

Wysłany: Śr, 30 kwi 2008, 17:59

Śląski Zakład Przewozów Regionalnych, jako największy z 15 zakładów PR w Polsce wykonuje kolejowe przewozy pasażerskie na terenie województwa śląskiego.
Każdego dnia po 1212 km torów województwa śląskiego kursuje 629 pociągów Spółki Przewozy Regionalne, w tym 524 regionalne i 105 międzywojewódzkich (2 miejsce
po województwie mazowieckim).
Odprawę podróżnych prowadzi na 60 stacjach, 14 przystankach osobowych na których prowadzona jest sprzedaż biletów i 188 punktach nieobsadzonych.
Tabor t:
• 194 elektryczne zespoły trakcyjne ( w tym 21 zmodernizowanych ze środków SPOT) - średni wiek - 30 lat , najstarsze - 42 lata.
• 302 wagonów ( w tym 5 zmodernizowanych ze środków SPOT) - średni wiek 24 lat,
najstarsze 30 lat.
• 1 autobus szynowy ( będący własnością samorządu),
Tabor pasażerski jest obrządzany na grupach postojowych w Katowicach, Częstochowie, Gliwicach i Bielsku-Białej.
W ubiegłym roku w Polsce, po raz pierwszy od kilkunastu lat, wzrosła liczba podróżujących koleją. W podróż z Przewozami Regionalnymi w Polsce wybrało się ponad 157mln podróżnych
( 157 005 925) z czego 15% czyli ponad 23 mln (23 282 618) stanowili podróżni na Śląsku.
Pociągami regionalnymi na Śląsku podróżuje codziennie ponad 63 tys. pasażerów.

19 października 2007r. Samorząd Województwa Śląskiego i spółka PKP Przewozy Regionalne podpisały 5 - letnią umowę ramową na świadczenie usług publicznych w zakresie wykonywania kolejowych regionalnych przewozów pasażerskich na obszarze województwa śląskiego na okres
od 1 stycznia 2008r. do 31 grudnia 2012r.
Dokument ten zapewnia dofinansowanie regionalnych przewozów kolejowych na terenie województwa kwotą 510 mln zł. To pierwsza w kraju umowa pomiędzy Samorządem i Przewoźnikiem, zawarta na tak długi okres.

Dzięki temu realizując szczegółową umowę roczną:
• 31 stycznia reaktywowano ruch pasażerski na trasie Gliwice – Bytom, uruchamiając
42 pociągi (co 30 minut w szczycie i co godzinę poza szczytem) z 20 minutowym czasem przejazdu i specjalny promocyjny cennik biletów;
• od 1 września uruchomione zostaną 92 pociągi na trasie Katowice – Tychy Miasto (co 20 minut
w szczycie i co pół godziny poza szczytem);
• trwają wspólne prace nad specjalną ofertą aglomeracyjną w województwie śląskim.
Obszar regionu będzie podzielony na trzy strefy czasowe, w których pasażerowie,
po promocyjnych cenach biletów jednorazowych i miesięcznych, będą podróżowali pociągami osobowymi i pospiesznymi. Oferta będzie uwzględniała wszystkie ulgi ustawowe.

Śląski Zakład Przewozów Regionalnych w Katowicach stale współpracuje z Urzędem Marszałkowskim, Samorządami lokalnymi, KZK GOP, PKP PLK w projektach mających na celu integrację systemów transportowych w przewozach pasażerskich województwa śląskiego:
1. Wprowadzenie z KZK GOP wspólnej oferty taryfowej PTA (pociąg, tramwaj, autobus)
dla aglomeracji śląskiej z docelowym wprowadzeniem biletu elektronicznego lub karty miejskiej – całość projektu prowadzi KZK GOP.
2. Przygotowanie drugiego etapu projektu Szybkiej Kolei Miejskiej Tychy Miasto – Katowice mającego na celu przedłużenie trasy do Sosnowca i Dąbrowy Górniczej – dodatkowo projekt obejmuje wspólny bilet kolejowo – trolejbusowo - autobusowy.
3. Uczestniczenie w programie uruchomienia połączenia kolejowego do lotniska
w Pyrzowicach przy współpracy z Urzędem Marszałkowskim i Samorządami Lokalnymi.

Z informacji PKP PR

Post

Wysłany: 2008-05-28, 11:11

CytatCytat:

Coraz bardziej pewna staje się kolejna rozbudowa linii tramwajowych w Gdańsku. Wśród projektów, które mają gwarantowane finansowanie z UE, pojawiło się wydłużenie linii tramwajowej z Chełmu do Łostowic, zakup nowych tramwajów oraz kolejne remonty istniejących torowisk. Gwarancje finansowe otrzymała także Szybka Kolei Miejska

Bój o trójmiejskie projekty komunikacyjne trwa od ponad roku. O pieniądze walczył Gdańsk (na III etap Gdańskiego Projektu Komunikacji Miejskiej, czyli rozbudowę i modernizację sieci tramwajowej oraz zakup taboru), Gdynia (na rozbudowę sieci trolejbusowej i zakup nowych trolejbusów), Szybka Kolej Miejska (na remont 7 przystanków, budowę nowego odcinka do przystanku Gdańsk Śródmieście i modernizację pociągów) oraz Urząd Marszałkowski (na budowę Trójmiejskiej Kolei Metropolitalnej). Gdynia najprawdopodobniej zdobędzie środki jedynie na modernizację istniejących odcinków i zakup taboru (z powodów proceduralnych "wypadły" z projektu nowe linie) i do tego o pieniądze będzie musiała ciągle walczyć w konkursach (pisaliśmy o tym w sobotę). Dużym sukcesem skończyły się za to starania Gdańska i Szybkiej Kolei Miejskiej, choć są one skutkiem odgórnej decyzji ministrów infrastruktury i rozwoju regionalnego, a nie wyjątkowych zdolności lobbingowych włodarzy i pracowników SKM.

- Rząd zdecydował o wydzieleniu z unijnych pieniędzy przeznaczonych na inwestycje w miejski transport zbiorowy specjalnej puli dla miast organizatorów Euro 2012 - mówi Marcin Szpak, wiceprezydent Gdańska. Wrocław, Poznań i Gdańsk (Warszawa już wcześniej miała zagwarantowane środki na rozwój metra) mają otrzymać po 360 mln zł.

Na rozwój gdańskiej sieci tramwajowej przeznaczonych będzie 220 mln zł, czyli połowa potrzebnych pieniędzy. Resztę Gdańsk musi pokryć z własnego budżetu. Dodatkowo, aby zmieścić się w proponowanej przez ministerstwo sumie, z projektu wyłączyć trzeba było linię na Morenę. Tym samym w projekcie pozostał zakup XX nowych tramwajów, budowa linii tramwajowej od pętli na Chełmie ulicami Witosa i projektowaną Nową Łódzką (powstanie razem z torowiskiem) do skrzyżowania z ul. Świętokrzyską oraz modernizacja istniejących torowisk (praktycznie wszystkich niepoddanych remontom w ostatnich latach, z wyjątkiem tych w Nowym Porcie, Stogach i Przeróbce). Przebudowana zostanie także zajezdnia we Wrzeszczu. Co z linią na Morenę? - Bez obaw. Ta część projektu nie ma gwarancji finansowych, ale jesteśmy gotowi do walki o nią w konkursach. Jest doskonale przygotowana, więc nie powinno być problemu z otrzymaniem funduszy.

Z kolei Szybka Kolej Miejska ma otrzymać 140 mln zł - połowę tego, co w najbliższych latach planuje wydać na inwestycje. Pieniądze przeznaczone zostaną na modernizację 7 przystanków, wydłużenie linii do planowanego przystanku Gdańsk Śródmieście oraz modernizację 20 kolejek, w taki sposób, by miały m.in. lepsze przyspieszenie.


źródło: http://miasta.gazeta.pl/t...12,5251432.html

Pozdrawiam

Post

Wysłany: on Wto Gru 16, 2008 9:06 pm

Z nadejściem kolei miejskiej w Legnicy lca było wcale nie lepsze.

Post

Wysłany: Pią Sty 04, 2008 11:12 pm

CytatCytat:


Będą miliony złotych na połączenia szynowe z lotniskami miast organizujących mecze Euro 2012. W przypadku Gdańska chodzi o ok. 350 mln, które oznaczają zielone światło dla projektu Trójmiejskiej Kolei Metropolitalnej

Decyzja o wydzieleniu specjalnych środków z unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko na połączenie miasta z lotniskiem oznaczają koniec dyskusji nad tym, czy do Rębiechowa z miasta pojedzie tramwaj czy pociąg.

- Wspólnie z Gdynią i Urzędem Marszałkowskim ogłosimy przetarg na szczegółowe studium wykonalności inwestycji Kolei Metropolitalnej - mówi wiceprezydent Gdańska Marcin Szpak. Wcześniej władze Gdańska powtarzały, że w powstaniu nowej linii kolejowej nie będą przeszkadzać, ale że same chcą równocześnie rozwijać połączenia tramwajowe na lotnisko.

- Sprawa jest prosta - mówi nam jeden z pracowników gdańskiego magistratu. - Jedyną szansą na otrzymanie 350 mln zł jest szybkie i sprawne przygotowanie projektu połączenia z lotniskiem. Kolej Metropolitalna jest bardziej zaawansowana w czasie, więc trzeba na nią postawić, a nie na tramwaj, bo możemy stracić te środki.

Ponieważ jednak 350 mln zł razem z wkładem własnym nie starczy na cały projekt, zostanie on podzielony na części. Ze specjalnej puli sfinansowany zostanie odcinek biegnący po dawnym nasypie kolejowym z Gdańska Wrzeszcza do Portu Lotniczego im. Lecha Wałęsy. Druga część nowej linii, łącząca lotnisko w Rębiechowie z gdyńskim Pogórzem, zostanie zgłoszona do normalnego konkursu w ramach programu Infrastruktura i Środowisko. Trzeci etap, czyli modernizacja linii z Kokoszek do Kartuz i budowa stacji przesiadkowej w Nowym Glinczu, umożliwiającej wymianę pasażerów pomiędzy pociągami jadącymi do Kartuz i Kościerzyny, weźmie na siebie Urząd Marszałkowski. - Możemy go sfinansować z naszego Regionalnego Programu Operacyjnego [to część unijnych funduszy rozdzielanych na poziomie województwa - red.] - mówi wicemarszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk.

Jeśli wszystkie trzy etapy zostaną zrealizowane, będziemy mieli w Trójmieście nową linię Szybkiej Kolei Miejskiej łączącą centrum Gdańska z centrum Gdyni przez dzielnice "górnego tarasu" i lotnisko, oraz możliwość szybkiego przejazdu bezpośrednim pociągiem z Gdańska do Kartuz, Sierakowic, Kościerzyny czy Bytowa.

Budowa byłaby realizowana przez specjalnie powołaną przez Urząd Marszałkowski spółkę, która byłaby także właścicielem obecnego torowiska, po którym jeżdżą pociągi SKM.

- W ciągu miesiąca ogłosimy przetarg na szczegółowe studium inwestycji, która da nam m.in. odpowiedzi dotyczące liczby torów - mówi Struk. Gdańsk chce, by cała trasa z Gdańska do Gdyni miała taki charakter jak istniejąca linia SKM, czyli posiadała dwa tory i sieć trakcyjną.

Jeśli nie pojawią się problemy przy rozstrzyganiu przetargów na studium, projekt i budowę, prace mogłyby ruszyć w połowie przyszłego roku. Cała linia byłaby wtedy gotowa na parę miesięcy przed pierwszym meczem Mistrzostw Europy w 2012.

Post

Wysłany: Wt mar 28, 2006 7:26 pm

Z Pruszkowa do Rembertowa - nowa trasa Szybkiej Kolei Miejskiej

Czy pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej zamiast do Falenicy zaczną jeździć do Pruszkowa? Taką roszadę planują władze stolicy. Chcą jednak dopłat od gmin podwarszawskich.

- Pociągi SKM na linii do Falenicy są za mało wykorzystywane. Dlatego chcemy je skierować przez Ursus do Pruszkowa, bo na tej trasie są ogromne problemy komuni-
kacyjne, głównie z powodu remontu Al. Jerozolimskich - ujawnił "Gazecie" Mirosław Kochalski, komisarz Warszawy. Liczy, że miejskie pociągi mogłaby dojeżdżać do Prusz-
kowa już w czerwcu tego roku. Teraz rzeczywiście na trasie z Falenicy do Dworca Zach-odniego wiele pociągów SKM wozi powietrze. Wagony zapełniają się tylko podczas kilku kursów w godzinach szczytu. Zaś na trasie z Grodziska przez Ursus do centrum w pocią-gach niemal przez cały dzień panuje ogromny ścisk. Na razie jeżdżą tam jedynie składy Kolei Mazowieckich, a zatem gdyby dodatkowo pojawiły się pociągi SKM, komunikacja z centrum znacznie by się poprawiła.

- To wspaniały pomysł. Teraz w pociągach czujemy się jak sardynki w puszkach. W dod -atku wagony często są zdewastowane. Może wreszcie podróż do centrum odbywałaby się
w przyzwoitych warunkach - mówi Aneta Zawieja z Ursusa.

Na razie padła wstępna propozycja, żeby pociągi jeździły z Pruszkowa przez Śródmieście do Rembertowa. Zyskaliby zatem także mieszkańcy tej ostatniej dzielnicy. - Rzeczywiście, na zeszłotygodniowym spotkaniu z przewoźnikami szefowie SKM zaproponowali taką trasę. Czekamy jednak na oficjalny wniosek w tej sprawie - mówi Ryszard Bandosz, rzecznik mazowieckiego oddziału spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Spółka ta ustala rozkład jazdy
i przydziela kursy przewoźnikom. Jerzy Obrębski, prezes Szybkiej Kolei Miejskiej, powie -dział "Gazecie", że zgłosi się z oficjalnym wnioskiem do kolejarzy o rezerwacje kursów dopiero wtedy, gdy ostateczną decyzję w sprawie nowej trasy podejmie Zarząd Transportu Miejskiego. Jak się dowiedzieliśmy, ZTM dopiero rozpoczął rozmowy z władzami Pruszkowa i Piastowa na temat dofinansowania kursów Szybkiej Kolei Miejskiej. Ratusz tłumaczy, że nie da się wozić pasażerów gmin podwarszawskich, jeśli ich władze nie dorzucą się do tego przedsięwzięcia. Pruszków nie wyklucza, że będzie płacił.

- Oczywiście bardzo byśmy chcieli, żeby pociągi SKM dojeżdżały do naszego miasta. Będz-iemy dopłacać do nich, o ile kwoty nie będą zbyt wygórowane - zastrzega wiceprezydent Pruszkowa, Andrzej Kurzela.

W Piastowie też nie mówią "nie", choć przyznają, że raczej woleliby dać pieniądze na remont stacji.

Czy czerwcowy termin zmiany trasy SKM jest realny? Nie wiadomo. Na razie jest pewne, że latem szykuje się ogromne zamieszanie na torach. Remontowany będzie tunel średni -cowy. Przynajmniej przez dwa miesiące pociągi podmiejskie będą omijały Dworzec Śród -
mieście. Część z nich ma jeździć przez Dworzec Centralny i Gdański. Tamtędy mogłyby także jeździć pociągi miejskie.
------ http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3240922.html

Post

Wysłany: Pią Lip 13, 2007 8:50 am

CytatCytat:

Wsiadamy do trolejbusu przy Dworcu Głównym w Rumi, a wysiadamy z niego na granicy Sopotu z Gdańskiem. Nierealne? Niekoniecznie. Władze Gdyni, Sopotu i Rumi wstępnie porozumiały się w sprawie rozbudowy sieci komunikacyjnej i połączenia trakcją trolejbusową terenu trzech gmin.

Inwestycja ma kosztować 120 mln zł. Pierwsi pasażerowie będą prawdopodobnie mogli przejechać z Rumi do Sopotu pod szelkami w roku 2010.
- Przygotowujemy różne warianty koncepcji tego połączenia - mówi Wanda Strzyżewska, zastępca prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa Komunikacji Trolejbusowej w Gdyni. - To, która z nich zostanie wybrana, zależeć będzie już jednak od władz poszczególnych miast zaangażowanych w projekt.
Jedna z nich, najbardziej prawdopodobna, zakłada oprócz budowy nowych odcinków trakcji trolejbusowej w Gdyni, Rumi i Sopocie także zakup całego taboru nowych pojazdów. Mają to być tzw. duobusy, czyli trolejbusy, które w każdej chwili mogą opuścić szelki i poruszać się dzięki pracy agregatów umożliwiających im jazdę bez prądu.
- To właśnie zakup tych pojazdów byłby odpowiedzialny za dużą część kosztów całej inwestycji - mówi Marek Stępa, wiceprezydent Gdyni.
A koszty te są niebagatelne, bo szacuje się je na 120 mln zł. Projektowi pilotuje Gdynia, która już od jakiegoś czasu myśli o rozbudowie swojej sieci komunikacyjnej. Potrzebuje jednak na to pieniędzy unijnych, a o nie zdecydowanie łatwiej, kiedy wniosek umotywować można integracją metropolii, a więc składa go więcej niż jedna gmina. Dlatego też do rozmów zaproszono Rumię i Sopot. W przyszłości do projektu dołączyć mogą także kolejne gminy, takie jak Kosakowo.
Wniosek o dofinansowanie ma zostać złożony na przełomie roku. Miasta liczyć mogą na kwotę w wysokości 50 proc. wartości inwestycji. Resztę zapłacić będą musiały same.
Szczegółowy model finansowania projektu nie został jeszcze uzgodniony, ale prawdopodobnie poszczególne gminy poniosą koszty zależne od długości sieci trakcyjnych budowanych na ich terenie. Od kalkulacji ewentualnych nakładów zależeć będzie w dużej mierze tempo wprowadzania projektu w życie.
- Jeszcze nie dostaliśmy od gdyńskiego Zarządu Komunikacji Miejskiej szczegółowej symulacji kosztów - mówi Elżbieta Rogala-Kończak, burmistrz Rumi. - Jak tylko dokumenty takie do nas dotrą, zadecydujemy, co dalej. Na pewno jednak sieć komunikacyjną rozbudujemy, bo jest to zapisane w naszej strategii rozwoju miasta.
Rozmowy między Gdynią a Sopotem są jeszcze bardziej zaawansowane. - Mogę powiedzieć, że wszystko jest już ustalone - dodaje Jacek Karnowski, prezydent kurortu. - Trolejbusy jeździć będą aż do granicy z Gdańskiem, do powstającej właśnie hali widowiskowo-sportowej.
A co na to najbardziej zainteresowani, czyli mieszkańcy Trójmiasta?
- Ciekawe, jak drogie będą bilety - mówi Dorota Niedzielska z Gdyni. - Jeżeli ich ceny będą konkurencyjne względem oferty Szybkiej Kolei Miejskiej, to na pewno znajdą się chętni, aby w ten sposób przemieszczać się między miastami.
Piotr Weltrowski - Dziennik Bałtycki

Post

Wysłany: 29 sie 2007, o 13:15

Co do Lublina to takie próby kończyła wielka kompromitacja.
Nawet w Warszawie nie jest lekko.
Warszawa: Nie będzie biletu aglomeracyjnego?

Fiasko jednego z najważniejszych warszawskich projektów komunikacyjnych - ratusz przestaje wierzyć w szybkie wprowadzenie wspólnego biletu dla całej aglomeracji i woli rozwijać swoją Szybką Kolej Miejską, która dziś składa się z ośmiu pociągów.
Wspólny bilet na komunikację w Warszawie i pociągi z okolicznych miejscowości obiecywała przed wyborami prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz. To ułatwiłoby dojazdy tysiącom pasażerów i ograniczyło liczbę samochodów wjeżdżających do stolicy. Skończyło się na tym, że taki bilet obowiązuje tylko w granicach Warszawy, a także w Ząbkach i Opaczy.

Między Sulejówkiem a Pruszkowem (to trasa SKM) miał działać już wiosną, ale nie będzie go także po wakacjach - to kolejny termin, który podawało miasto. Pasażerowie, którzy wsiadają na stacjach pod Warszawą, wytykają absurd tej sytuacji: po tych samych torach kursują pociągi dwóch przewoźników - SKM i Kolei Mazowieckich - i obowiązują w nich dwie taryfy.

Michał Dąbrowski z ZTM przypomina: już na początku lipca Koleje dostały pismo z pytaniami o wysokość dopłat, których oczekują po rozszerzeniu zasięgu wspólnego biletu. - Do tej pory nie dostaliśmy odpowiedzi - mówi.

Grzegorz Kuciński z zarządu Kolei Mazowieckich twierdzi, że tej operacji nie da się szybko przygotować. - Żeby w pociągach można było korzystać z biletów ZTM, na stacjach trzeba zamontować kasowniki. Poza tym ciągle staramy się oszacować, ilu naszych pasażerów mogłoby z nich korzystać - mówi Grzegorz Kuciński.

Kolejarze boją się, że po wprowadzeniu wspólnego biletu stracą mnóstwo wpływów, bo pasażerowie przestaną kupować ich bilety. Teraz budżet Kolei Mazowieckich w dużej mierze zasilają mieszkańcy miejscowości spod Warszawy. Wiele pociągów docierających do stolicy z odległego Ciechanowa czy Dęblina zapełnia się dopiero w okolicach stolicy - w Legionowie czy w Otwocku.

Co na to samorząd województwa, który jest właścicielem Kolei Mazowieckich? Odpowiedzialny za komunikację wicemarszałek Piotr Szprendałowicz, który pochodzi z Radomia, na razie chwali się reaktywowaniem połączeń kolejowych ze swojego miasta do pobliskiej Drzewicy. A Marta Milewska, rzeczniczka władz Mazowsza, zapowiada tylko, że sprawa wspólnego biletu zostanie poruszona na posiedzeniu zarządu województwa w przyszłym tygodniu.

W tej sytuacji ratusz myśli o kupowaniu nowych pociągów dla Szybkiej Kolei Miejskiej, którą przed wyborami w 2005 r. powołał były prezydent Lech Kaczyński. Na trasę z Sulejówka do Pruszkowa wyjechały właśnie dwa nowe składy kupione w nowosądeckim Newagu. Prezes SKM Leszek Walczak zapewnia, że nie psują się tak jak poprzednie. W tym roku miasto chce ogłosić przetarg na osiem kolejnych składów, które pod koniec 2009 r. zaczęłyby jeździć z centrum do lotniska Okęcie. Kolejne zakupy ma już finansować Szybka Kolej Miejska. Prezes Walczak zapowiada, że ratusz chce z nią podpisać wieloletnią umowę na przewozy, co zapewni jej stałe dochody. Dzięki temu banki będą mogły udzielić SKM kredytów na nowe pociągi.

(źródło: Gazeta Wyborcza, Warszawa, 29 sierpnia 2007)

Post

Wysłany: Sob Lut 18, 2006 8:44 am

CytatCytat:

Po raz pierwszy od lat głównym tematem nie są likwidacje połączeń czy podwyżki cen biletów, a zakupy nowych pociągów i pomysły na zachęcenie mieszkańców do częstszego korzystania z kolei. To głównie zasługa ekspansji SKM

W 2005 roku pociągi Szybkiej Kolei Miejskiej przewiozły 37,7 mln pasażerów, czyli średnio ponad 103 tys. pasażerów na dobę. To o 6,5 proc. więcej niż rok wcześniej. O 15 proc. wzrosły także przychody ze sprzedaży biletów - w kasach SKM mieszkańcy zostawiali ponad 175 tys. zł dziennie. Podobnie jak rok wcześniej w księgach rachunkowych spółka zanotuje zysk w wysokości kilkuset tysięcy złotych.

- To głównie zasługa wprowadzania nowych połączeń regionalnych - tłumaczy Paweł Wróblewski, rzecznik SKM. Z roku na rok żółto-niebieskie pociągi SKM coraz dalej wyjeżdżają poza Trójmiasto, w 2005 roku uruchomiono nawet połączenie do Iławy, oddalonej o prawie 150 km od bazy SKM w Gdyni Cisowej. - Do naszych pociągów coraz chętniej przesiadają się ludzie, którzy do tej pory dojeżdżali do pracy własnym autem. Kierowcy wybierają kolej, bo chcą uniknąć spowodowanych licznymi remontami korków, nie bez znaczenia są też rosnące ceny paliw - wylicza Wróblewski.

W tym roku ma być jeszcze lepiej! W najbliższych tygodniach do SKM przyjedzie sześć zakupionych w Niemczech spalinowych autobusów szynowych, które umożliwią firmie wyjazd na linie niezelektryfikowane (np. na Kaszubach). - Kolejne cztery składy elektryczne zostaną zmodernizowane. Pasażerowie będą mieli znacznie wyższy komfort podróży, wagony będą przystosowane dla osób niepełnosprawnych i przewozu rowerów. Nad bezpieczeństwem podróżnych czuwać będzie specjalny monitoring - chwali się Wróblewski.

Ten rok będzie prawdopodobnie ostatni, kiedy inne bilety obowiązywać będą w pociągach SKM, a inne, w jeżdżących na Pomorzu, pociągach spółki PKP Przewozy Regionalne. Było to niedogodne dla pasażerów, którzy, np. korzystając z różnych pociągów, nie mogli mieć jednego biletu miesięcznego. Ponieważ w tym roku obie firmy utworzyły konsorcjum, otworzyło to drogę do integracji taryfy. - Ujednolicenie systemu biletowego przez SKM i PKP PR od początku 2007 roku jest jednym z naszych podstawowych warunków - przyznaje Eugeniusz Manikowski z Urzędu Marszałkowskiego, który dopłaca do połączeń kolejowych w województwie kilkadziesiąt milionów złotych rocznie. - Poza tym rozkład jazdy ma być ułożony tak, aby pociągi obu spółek uzupełniały się, a nie były dla siebie konkurencją.

Wszystko wskazuje też na to, że nie skończy się na tylko na jednej taryfie i wspólnie ułożonym rozkładzie, ale na połączeniu obu spółek na Pomorzu. - Utworzenie Kolei Pomorskich jest coraz bliżej. Może do tego dojść jeszcze w tym roku - twierdzi nasz informator z samorządu wojewódzkiego. Koleje Pomorskie - spółka, która byłaby wynikiem wchłonięcia pomorskiego oddziału PR przez SKM - obsługiwałaby wszystkie połączenia w województwie.

Co zyskają pasażerowie?

- brak podwyżek cen biletów SKM
- od początku 2007 r. jeden bilet na pociągi SKM i PKP Przewozy Regionalne
- modernizacja czterech pociągów SKM
- zakup sześciu używanych autobusów szynowych z Niemiec
- zakup trzech nowych autobusów szynowych

Post

Wysłany: 2005-05-11, 08:25

i tu sie z toba zgadzam. tzn odnosnie rozrostu strazy miejskiej i zyciorysach (a czy prawdą jest że komendant kozłowski po pijanemu spowodwoał wypadek jako pracownik szkoły policji i odszedł spokojnie na emeryturę?). te auta to z kolei kupowane zdaje się od opalińskiego?
natomiast jesli chodzi o zuli to ja bym ich tam gnał bo mnie to wkurza, ze spokojnie nie mozna przejsc przez wojska polskiego bo wyzwiska i zaczepianie ludzi o pare groszu. z tym ze to ciezko uregulowac prawnie. no bo jak przyzwolic na popijanie browarka w parku (jestem za) i jednoczesnie karac zuli z picie

Post

Wysłany: Pn sie 25, 2008 8:02 pm

CytatCytat:

- 5 czterowagonowych EN 71

To EN71-100 Kolei Mazowieckich nie będzie jedynym "jamnikiem" na Mazowszu:)
Nie wiem, czy ktoś to pamięta, ale podobno warszawska SKM już jeździła EN71, tyle że wypożyczonym z Trójmiasta.

Ogólnie - dobrze, że wreszcie coś ruszyło:) Choć to może za dużo powiedziane, na razie jest tylko gadanie, po raz nie-wiadomo-który. Jak zobaczę SKM w liczniejszym składzie i na większej liczbie tras, i jak można będzie na karcie miejskiej jeździć po aglomeracji, to z radością uwierzę.

A o tym, by KM i SKM na wzajem honorowały swoje bilety na całej wspólnej trasie mówiłem od dawna. Do tej pory zdarzało się to jedynie w wyjątkowych sytuacjach, np. podczas uciążliwego remontu.

"Każdy krok w dobrą stronę jest dobry, o ile jest krokiem w dobrą stronę" ;-)

Post

Wysłany: Pon Wrz 22, 2008 6:53 pm

Niedaleko pada jabłko od jabłoni to też się i pomyliłem.

W aktualnościach było na temat problemów finansowych MPK. Jedyny jeszcze w miarę rozsądny głos wyszedł od Grenia, który chciał, by zająć się problemem wspólnie, niezależnie od opcji politycznej. Siąść wspólnie, wraz z MPK i specjalistami. Byłoby to o tyle rozsądne, że prezydent wszystkimi możliwymi sposobami olewa MPK i nie ma na nie ŻADNEGO pomysłu. Trochę późne to myślenie, bo MPK nie od dziś się wali, a zachowanie miejskiej spółki przewozowej jest generalnie wskazane. Radna Niewczas z kolei mówiła o konieczności rozmowy z wójtami, bo największe straty przynoszą linie podmiejskie.