Wyniki wyszukiwania dla słów: Kolei Miejskiej

Wyszukano 137 rezultatów. Strona 3 z 6

Post

Wysłany: 04 Gru 2008, 00:13

CytatCytat:

Ja wprost uwielbiam, gdy pociąg dostojnie sunie po szynach, oczywiście przy tym stukocząc
A ja najbardziej lubię połączenie stukotu i szybkiej jazdy. Z tego też powodu bardzo lubię jeździć linią z Opola do Ozimka, gdzie szlakowa wynosi 100 km/h a szyny są łączone łubkowo, co daje bardzo fajny efekt dźwiękowy (którego przy szynach bezstykowych nie ma). Lubię też dźwięki wydobywające się z pod kół na rozjazdach (te przy szybkiej jeździe też są moim zdaniem fajniejsze). A jeśli chodzi o brak kobiet MK... To dla mnie niezmiernie ciekawe zjawisko i często zastanawiam się z czego wynika. Jeśli chodzi o nadreprezentację różnych grup społecznych wśród miłośników pociągów, to ja mam pewne takie drobne spostrzeżenie - otóż prawie wszyscy moi znajomi którzy są gejami, są jednocześnie wielkimi miłośnikami kolei, a często także komunikacji miejskiej (mam nadzieję że pisząc o tym żadnego tabu nie naruszam ), myślałem kiedyś nawet żeby jakieś badania na ten temat zrobić


Post

Wysłany: Pn lut 18, 2008 12:41 pm

Eeeee nie rozumiem...
Zadaniem kolei aglomeracyjnych jest dowożenie ludzi do miejskich węzłów komunikacyjnych a nie toczenie się 30/h torami wewnątrz miasta.

W sumie to kwestia czasu kiedy SKM i przewoźnicy prywatni zaczną wypierać ich z terenu warszawy.

Miałem na myśli przejęcie kursów KM przez SKM, która realizuje swoje kursy przez Warszawską strefę miejską

Z tym się jak najbardziej zgadzam

Trochę mnie zakręciło i myślałem że chodziło ci o to że pociągi KM musi przejeżdżać przez Warszawę, by należał do strefy miejskiej...
Najwidoczniej źle zrozumiałem.

Post

Wysłany: Wto Lut 10, 2009 1:26 pm

Ekstensywne planowanie przestrzeni jest ok 8 razy droższe niż rozsądne, ze zwartą zabudową. Lawinowo rośnie koszt uzbrojenia, infrastruktury. ŻADNEGO - nawet najbogatszego miasta na to nie stać! Trudniej to obsłużyć komunikacyjnie, transport masowy przy niskiej gęstości sprawia problem. Dezintegracja przestrzenna rozleje miasto do niebotycznych rozmiarów - a dezintegracja społeczna bezlitośnie przyniesie straty w jakości życia i rozwoju.
Przypominam poza tym, że w studium uwarunkowań teren wokół al. Rejtana jest oznaczony jako rozwijająca się strefa miejska. Jeżeli ta malizna będąca bublem planistycznym (już n-tym z kolei) odpowiada rozwijającej się strefie miejskiej to ja jestem ksiądz proboszcz Stefan Wiochmen.

Post

Wysłany: 2007-02-14, 14:13

Powoli rośnie ilość zdobytych informacji o imprezie sprzed stu lat. Dotarłem m.in. do dość szczegółowych informacji w ówczesnej gdańskiej prasie (niebawem będę miał skany z Biblioteki Gdańskiej) i do anonsu w ogólnoniemieckiej gazecie motoryzacyjnej (dzieki redaktorowi Auto-Swiata). Mam tez dwa ciekawe zdjęcia - nie ma pewności, ze pochodza z tej jazdy w 1907 roku, ale na pewno zrobiono je w Sopocie, prawdopodobnie przed 1919 rokiem w czasie imprez automobilowych. Zdjęcia znalazłem w "Ostseebad Zoppot Kurzeit Fuehrer 1922" (Przewodnik Sezonowy po Uzdrowisku Morskim Sopot na rok 1922) i we współczesnym folderze z którejs edycji Idea Prokom Open. To z kolei dzieki pomocy archiwisty w Bibliotece Miejskiej w Sopocie.

Moze ktos rozpozna, jakie to auta, co pomogłoby w datowaniu zdjęć?

Post

Wysłany: Pon Lut 12, 2007 19:49

Sprawę załatwi kamera z sprzężonym z nią karabinem maszynowym

Automat chwilowo nieczynny

Zaledwie dwa tygodnie minęły od zamontowania sześciu nowoczesnych automatów biletowych Szybkiej Kolei Miejskiej w Trójmieście, a już zajęli się nimi wandale.

- To skandal - oburza się Magdalena Stępka bezskutecznie próbująca kupić bilet na przystanku SKM Zaspa w sobotni wieczór. - Dopiero co zamontowane automaty już są zniszczone.
- Usterkę należy zgłosić kierownikowi pociągu - mówi starszy dyspozytor SKM. - W takiej sytuacji podróżni kupujący bilety w pociągu będą oczywiście zwolnieni z dodatkowych opłat.
Automaty powinny działać na przystankach kolejki w Gdańsku Głównym, na Zaspie, w Oliwie, w Sopocie Głównym, w Kamiennym Potoku oraz w Gdyni Głównej. Ich koszt wyniósł w zależności od wyposażenia od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy euro.

źródło- NaszeMiasto. pl

Post

Wysłany: Pią Lis 28, 2008 6:23 pm

Witam wszystkich serdecznie,

pierwszy post na forum (choć nie pierwsza wizyta). Piszę pracę dyplomową z odbudowy infrastruktury miejskiej w Gdańsku w latach 1945-1950 po zniszczeniach wojennych i szukam materiałów z gazet i czasopism na wyżej wymieniony temat z naciskiem na tramwaj i autobus choć również na temat kolei, portu oraz zakładów stoczniowych i zntk, które zaraz po wojnie zajmowały się remontem taboru.

Pytanie do forumowiczów - czy może ktoś z was natknął się kiedyś na jakieś artykuły w czasopismach szczególnie "30 dni", "Dziennik Bałtycki" i inne opisujące infrastrukturę miejską w owym okresie i byłby w stanie podać numer i rocznik czasopisma ?

Z wszelką pomoc będę czuł się wdzięczny i zobowiązany.

P.S. Skany lub foto art. mile widziane choć wiem, że to za dużo.

Post

Wysłany: 09 Mar 2009, 20:10

W komunikacji miejskiej? Oczywiście, że 30 minut nie jest wystarczającą częstotliwością. I nie chodzi o podaż miejsc, a o psychologię.

Istnieją dwie bariery psychologiczne dotyczące częstotliwości kursowania komunikacji aglomeracyjnej. Pierwszą z nich jest częstotliwość 10 minut - jest to maksymalna częstotliwość, przy jakiej przeciętny pasażer wychodzi na przystanek bez sprawdzenia rozkładu środka, którym zamierza podróżować. Drugą jest 20 minut - po przekroczeniu tej wartości pasażer zaczyna poszukiwać alternatywnych rozwiązań i dróg podróży. Szczególnie ważne jest to przy planowaniu połączeń z przesiadką - a o takich wszak mówimy w przypadku połączeń z wykorzystaniem kolei; wszak jest to środek komunikacji o najniższej dostępności ze wszystkich używanych w transporcie aglomeracyjnym.

Post

Wysłany: Wto Lip 17, 2007 10:16

Marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, legenda "Solidarności", nie szczędził krytyki. - Mamy tylko 2,5 roku. Możemy zdążyć lub nie - mówił. - Polska zadeklarowała, że stadiony staną dwa lata przed mistrzostwami w piłce nożnej, a my mówimy o początku 2011 roku. Dodatkowo pod znakiem zapytania stoi rozbudowa Szybkiej Kolei Miejskiej czy ulicy Słowackiego. Na drogi i stadion potrzebujemy prawie trzech miliardów złotych, z czego właśnie infrastruktura pochłonie najwięcej pieniędzy. Ach, zresztą Gdańsk bez przerwy ma problemy z komunikacją - zakończył marszałek.

Paweł Adamowicz jakby zapadł się w fotel. Pytany potem o komentarz odpowiedział: - Pan Marszałek jechał do nas aż z Sopotu. Spóźnił się, stąd taki nastrój...

Post

Wysłany: Pią Maj 11, 2007 18:42

Cytując TĘ STRONĘ, że:
"...Dodatkowe możliwości przewozowe będą dostępne za pośrednictwem linii tramwajowych, autobusowych i Szybkiej Kolei Miejskiej (SKM):

* linia tramwajowa ze Śródmieścia do Dworca Głównego: Jana z Kolna – Marynarki Polskiej (przystanek obok stadionu) – Nowy Port, częstotliwość kursów co 1,5 minuty pozwoli na przewóz 10 000 pasażerów na godzinę. Czas podróży z Dworca Głównego do ulicy Uczniowskiej (stadion) wyniesie 14 minut...", zastanawiam się, jak to możliwe? Jeśli tramwaj dowożący kibiców na stadion ma jeździć co 1,5 minuty, to praktycznie inne tramwaje można w tym czasie "zdjąć z trasy". Bo 1,5 minuty między jednym a drugim tramwajem, to jest mniej więcej taka sytuacja, że na przystanku stoi jeden tramwaj, na następnym nie a na kolejnym znów stoi.

Post

Wysłany: Cz paź 04, 2007 10:45 am

Proponuję... metrem. W okolicach PKiN znajdują się dwie stacje: Świętokrzyska lub Centrum. Bilety do kupienia w kioskach (na powierzchni i w pasażach handlowych przy stacjach) lub w Punkcie Obsługi Pasażera przy stacji Świętokrzyska (paw. 1000G). Na każdej stacji jest też automat kodujący wybrany bilet 30- lub 90-dniowy na Warszawskiej Karcie Miejskiej. W Warszawie nie ma, póki co, biletów strefowych, toteż na wszystkich stacjach obowiązują wszelkie możliwe rodzaje biletów ZTM. Zasadniczy podział biletów: miejskie i sieciowe. Te pierwsze (miejskie) uprawniają do przejazdu dowolnym środkiem transportu, tj. metro, tramwaj, autobus, SKM (tylko pomiędzy przystankami Warszawa Ursus - Warszawa Wola Grzybowska, wyznaczającymi granicę strefy biletowej), Koleje Mazowieckie (w pociągach Kolei Mazowieckich ważne są jedynie bilety dobowe, 30- i 90-dniowe ZTM i wszelkie inne z taryfy KM), drugie zaś (sieciowe) - do przejazdu wyżej wymienionymi środkami komunikacji po całej sieci ZTM, więc i poza tzw. granicą strefy biletowej (np. SKM w pełnej relacji: Pruszków - Sulejówek Miłosna, linie podmiejskie-7xx, 8xx-za przystankami granicznymi, Warszawska Kolej Dojazdowa (tylko w relacji Warszawa Śródmieście WKD - Opacz); w obrębie miasta, jak i w przypadku biletów miejskich, możesz jeździć wszystkim). Więcej o taryfie przewozowej na stronie Zarządu Transportu Miejskiego. Do <M> Wilanowska spod PKiN dotrzesz również tramwajami: 19, 33 (z Jana Pawła II), 4 i 36 z Marszałkowskiej i autobusami: 505 lub 700 z Dworca Centralnego. Autobusy nocne: N37 i N50 (także z Centralnego).

Post

Wysłany: Śr maja 16, 2007 8:40 pm

Do niedawna często jeździłem WKD-ką i nie przypominam sobie, aby bilet ładowało się na karcie, chyba że papierowej ;) Jednak od pół roku mogło się coś zmienić. Wiem, że od kilku miesięcy ważne są bilety 30- i 90-dniowe ZTM na odcinku od WKD-Śródmieście do W-wa-Salomea. Od niedawna mówi się o rozszerzeniu strefy do przystanku Opacz, ale nie wiem czy to już obowiązuje.

Prawdopodobnie (wolałbym, żeby ktoś to potwierdził, bo mogę mieć nieaktualne wiadomości) zasada korzystania jest taka, jak w pociągach Kolei Mazowieckich: jeśli masz już zaktywowaną Kartę Miejską, z biletem 30- lub 90-dniowym miejskim lub sieciowym, to możesz na ww. odcinku jeździć ile chcesz. Jeśli masz świeżo załadowany bilet, ale nie zdążyłeś go aktywować w autobusie, tramwaju, metrze lub SKM-ce, masz kłopot. Radzę wtedy kupić bilet jednorazowy (na WKD), dojechać do Warszawy i tu otrzeć się pierwszy lepszy kasownik.

Na stronie http://www.wkd.com.pl/index.php/pl/article_constant/161 jest napisane:
"Posiadacze biletów zakodowanych na Warszawskiej Karcie Miejskiej (lub Elektronicznej Legitymacji Studenckiej) chcący odbyć podróż pociągiem WKD przed wejściem do wagonu zobowiązani są upewnić się, czy bilety te są aktywowane. W taborze WKD nie ma możliwości aktywowania biletu zakodowanego na WKM."

Post

Wysłany: 31 Gru 2008, 18:33

Przebudują łódzki dworzec za 4 mld zł

Ponad 4 mld zł ma kosztować przebudowa i zagospodarowanie terenu wokół istniejącego dworca Łódź-Fabryczna - poinformował w poniedziałek w Łodzi na konferencji prasowej członek zarządu PKP Paweł Olczyk. Inwestycja ma być jednym z elementów powstającego Nowego Centrum Miasta.

Nowe Centrum Miasta ma powstać na 90 ha rewitalizowanego terenu w środku Łodzi, w okolicach nieczynnej elektrociepłowni EC-1 i dworca kolejowego Łódź - Fabryczna. Ma być to centrum kulturalne, festiwalowo -kongresowe i usługowe.

Perony dworca "Fabryczna" mają zostać przeniesione pod ziemię. Na powierzchni powstaną: nowy budynek stacji, galeria handlowa i hotel. Wybudowane zostaną cztery tory - dwa dla Kolei Dużych Prędkości (KDP) i dwa dla kolei konwencjonalnej.

Będzie tu miejsce m.in. dla KDP, kolei regionalnej, autobusów międzynarodowych, dalekobieżnych i regionalnych, komunikacji miejskiej a także dla taksówek. W przyszłości projekt zakłada połączenie podziemnym tunelem nowego dworca Łódź - Fabryczna ze znajdującym się po drugiej stronie miasta dworcem Łódź - Kaliska.

Aby można było rozpocząć prace związane z dworcem "Łódź - Fabryczna", trzeba będzie najpierw przebudować dworzec Łódź - Widzew, który na kilka lat przejmie funkcję "Fabrycznego". Przebudowa "Widzewa" ma potrwać do końca przyszłego roku, a ostateczne zamknięcie dworca Łódź - Fabryczna ma nastąpić na przełomie I i II kwartału 2010 roku.

Źródło: http://www.rynek-kolejowy.pl/10349/Prze ... z%25B3.htm

Post

Wysłany: 19 Sty 2009, 16:35

CytatCytat:

A może cały galimatias polega na tym, że Skierniewice to łódzkie, a przewozy obsługuje mazowieckie? Czyli każdy umywa ręce, a mieszkańcy cierpią...

Problem polega na tym, o czym pisał po części Kuba (koszulek) - Skierniewice, Żyrardów, Grodzisk Maz., Milanówek, Brwinów, Pruszków, Piastów etc. absorbują coraz większą liczbę osób, które pracują w Warszawie. Ponieważ ceny mieszkań są tam znacznie wyższe niż w okolicznych powiatach, to ludzie decydują się na zamieszkanie pod Wawą w zasięgu dobrej komunikacji kolejowej. Ot choćby pociągi Warszawa -Łódź - kiedyś do ostatniej pary ruszały ze Skierek jeszcze ze sporą liczbą podróżnych - teraz poza piątkiem wiozą sporo powietrza. Ci ludzie gdzieś przecież są - prawdopodobnie przeprowadzili się bliżej Warszawy. Tym czasem wydolność systemu transportu kolejowego raczej spadła. Kiedyś w WWK jeździły składy z trzech ezt. EW55 lub EN57. Teraz konia z rzędem temu, kto znajdzie takie pociągi obecnie. A atrakcyjność kolei, miedzy innymi za sprawą p. Leszka Ruty i rozszerzenia karty miejskiej na Koleje Mazowieckie znacznie wzrosła. A taboru przybywa wolniej niż podróżnych...

Post

Wysłany: 2006-11-17, 08:48

Paul może manifestować swoje poglądy

– Marek Paul nie próbował przeszkodzić w uroczystości miejskiej i może manifestować swoje poglądy – orzekł wczoraj sąd, który uniewinnił obywatela Słupska notorycznie uprzykrzającego się tutejszym władzom.
Według strażników miejskich, prezydenta Macieja Kobylińskiego i występującej jako oskarżyciel policji, podczas uroczystości nadania imienia ulicy Anny Łajming, w marcu tego roku, Marek Paul rozpychał się, krzyczał i próbował przeszkodzić w zgromadzeniu.
– Czułem się zażenowany i urażony wyzwiskami „komunista, bolszewik” – zeznał wczoraj przed sądem prezydent Słupska. Radni Tomasz Rosiński i Anna Bogucka-Skowrońska oraz fotograf Jan Maziejuk, świadkowie zajścia, zgodnie zeznali, że nie doszło do zakłócanie spokoju, bo bracia stali daleko od gości wchodzących do ratusza.
Z kolei sąd uznał zeznania strażników za niespójne, a więc niewiarygodne. Jeden ze strażników powiedział np., że prezydent nie kazał mu interweniować, a drugi, że kazał.
– Marek Paul jest niewinny – orzekła asesor sądu rejonowego Kamila Legowicz. – W żaden sposób nie zakłócił porządku, a w Polsce mamy wolność słowa i każdy może wygłaszać swoje poglądy.

Głos Pomorza
(krab)

Post

Wysłany: Wt, 21 sie 2007, 18:47

Pan Burmistrz odpowiedział na zadane pytanie :
Szanowny Panie
Niestety od listopada ubiegłego roku, gdy odbyło sie spotkanie przedstawicieli gmin aglomeracji warszawskij z Zarządem Kolei Mazowieckich i Zarządem Transportu Miejskiego sytuacja prawie nie uległa zmianie poza włączeniem Ząbek do obszaru obowiązywania Karty Miejskiej.
Przewidywano, że dla trasy SKM: Sulejówek-Warszawa-Pruszków wspólny bilet zostanie wprowadzony od 1 września br. Jednakże wg informacji, które uzyskałem w ubiegłym tygodniu od Pani prezes Haliny Sekity termin ten jest nierealny ze względu na nieosiągniecie porozumienia z Zarządem Transportu Miejskiego jako głównym partnerem uzgodnień.
Problem sprowadza się do pokrycia strat finansowych KM z tytułu wprowadzenia "wspólnego biletu", którego cena nie będzie sumą arytmetyczną cen biletów ZTM i KM ale trochę niższa. Koleje Mazowieckie oczekują, że miasta i gminy objęte taryfikacją "wspólnego biletu" dopłacą różnicę.
Obecnie Koleje Mazowieckie podniosły problem strat powstałych ewentualnie z powodu rezygnacji z wykupu biletów z np. Grodziska Maz. do Warszawy, na rzecz biletu do początku strefy tj. Pruszkowa, a dalej podróżowanie w ramach tzw. "wspólnego biletu" i podmiotów które je pokryją.
Propozycje przedstawione w listopadzie ub. roku przewidywały dopłatę z budżetu Piastowa na poziomie ok. 600 tys.zł rocznie, przy rozważanym aktualnie sposobie naliczeń znacznie więcej.
Pragnę przypomnieć, że w chwili obecnej dopłacamy do linii 716, 717 i N85 rocznie 397.272 zł, a do SKM 260.315 zł, natomiast ZTM sygnalizuje podwyżki w 2008r. Rada Miejska będzie musiała rozstrzygnąć czy stać będzie budżet miasta na ten poziom dopłat.
Z poważaniem
Z. Brzeziński - burmistrz

Jeżeli rzeczywiście dopłata miałaby wynieść 600 tys. to chyba bym wolał aby zostały te pieniądze wydane na inwestycje w naszym mieście
co Wy na to

Post

Wysłany: So lut 16, 2008 9:16 pm

Szczerze powiedziawszy wprowadzenie na "średnicy" SKM o rozkładzie 2-3 min. to koszmar architekta. Trzeba by całkowicie zmienić sieć komunikacji kolejowej. Wyrzucić z miasta pociągi 2 i 3 sektora na przedmieścia.
Wybudować przynajmniej 2 nowe dworce kolejowe i zelektryfikowaną sieć kolejową obwodnicy miasta.
Duże pieniądze (choć mniejsze niż w wypadku budowy metra na trasie "Warszawa Wschód- Warszawa Zachód").

Niestety te koszty i tak poniesiemy bo nasz system komunikacji kolejowej jest delikatnie mówiąc kiepski. Warszawa "Wschód" i "Zachód" wymagają nie remontu a budowy od podstaw w perspektywie "obwodowej" a nie "średnicowej" (jaką mają obecnie).

Dlatego jeśli już wyrzucać pociągi to w okolice Rembertowa i Ursusa a nie "Wschodni" i "Zachodni". SKM wtedy śmigałaby do woli po torach wewnątrz Warszawy.
Tworzenie tras SKM krótszych niż obecna to po prostu paranoja.

No i jeszcze jeden - Pociąg musi przejeżdżać przez Warszawę, by należał do strefy miejskiej

Eeeee nie rozumiem...
Zadaniem kolei aglomeracyjnych jest dowożenie ludzi do miejskich węzłów komunikacyjnych a nie toczenie się 30/h torami wewnątrz miasta.

Post

Wysłany: Cz lip 19, 2007 8:02 pm

CytatCytat:

Panie Prezydencie,
Czy nie ma możliwości przeniesienia całego ruchu pasażerskiego do niedawno wybudowanego Dworca KM na ul. Budowlanych? To wstyd, że takie duże miasto jak Rybnik, nie będzie obecnie posiadało dworca PKS z prawdziwego zdarzenia wraz z poczekalnią. Nie wyobrażam sobie biednych ludzi, którzy np. mają w Rybniku przesiadać się z jednego autobusu do drugiego i stać na mrozie i czekać na kolejny autobus.
Na dworcu KM jest wspaniała poczekalnia, kładka nad ziemią i wszystko to jest kompletnie niewykorzystane z uwagi na brak pasażerów.
Proszę, ba, nie proszę, jako mieszkaniec wymagam tego od Pana, gdyż jest pan reprezentantem mojego miasta, aby zareagował w tej sprawie i rozwiązał ten problem. To hańba, żeby sprzedać dworzec PKS pod jakąśtam Biedronkę a z kolei poczekalnia na Budowlanych stoi niewykorzystana. Gdzie tu logika, panie?

Dworzec Komunikacji Miejskiej od samego początku funkcjonowania jest częściowo udostępniany PKS-owi (nie tylko zresztą rybnickiemu) a także prywatnym przewoźnikom dla kursów przelotowych w kierunkach: Cieszyn, Gliwice, Jastrzębie, Łódź, Wisła czy Wodzisław Śląski. W ten sposób stworzyliśmy węzeł przesiadkowy, który obecnie chcemy jeszcze rozbudowywać dla wygody pasażerów.
Inicjatywa dotycząca usytuowania przystanków dla kursów własnych PKS należy do PKS-u, który jest samodzielnym przedsiębiorstwem, podległym wojewodzie.
Można rozważyć zwiększenie ilości odjazdów z dworca KM w innych kierunkach – jednak ze względu na rozmiar placu nie ma możliwości przyjęcia dodatkowych autobusów na postój.
Natomiast jeżeli chodzi o wykorzystanie poczekalni, to na pewno w okresie wakacyjnym ruch jest w niej mniejszy, Inaczej jest jednak w czasie roku szkolnego, kiedy dworzec zapełnia młodzież – szczególnie ta z Zespołu Szkół Ekonomiczno-Usługowych i Rybnickiego Centrum Edukacji Zawodowej.

Post

Wysłany: Wto Maj 20, 2008 6:48 pm

CytatCytat:

Rzeszowscy radni zdecydowali o zarezerwowaniu ponad 13 milionów euro w miejskim budżecie jako wkład własny w realizację systemu integrującego transport publiczny. To niezbędne aby ubiegać się o prawie 75 milionów euro na przedsięwzięcie, które ma usprawnić ruch w stolicy Podkarpacia i okolicach Rzeszowa. Unijne fundusze mają zostać wydane między innymi na zakup czterech szynobusów kursujących między innymi do Głogowa Małopolskiego, Łańcuta i Boguchwały. Obok nowych przystanków kolejowych planuje się budowę dużych parkingów na których będzie można zostawić samochód i przesiąść się do szynobusu by szybciej dojechać do centrum Rzeszowa. Z unijnych pieniędzy maja też zostać kupione kolejne autobusy MPK napędzane gazem ziemnym a także mikrobusy które mają z kolei kursować w godzinach nocnych i na mniej popularnych liniach. Dzięki unijnym dotacjom ma powstać nowoczesny system sterowania ruchem. Na przykład dzięki nadajnikom GPS autobusy komunikacji miejskiej, dojeżdżające do skrzyżowań będą dostawały zielone światło. Wszystko to do 2012 roku. Jutro prezydent Rzeszowa podpisze w Warszawie, w Ministerstwie Rozwoju Regionalnego, preumowę na realizację tego projektu.

CytatCytat:

czy są jeszce jakieś "haczyki"

Jeszcze droga daleka, ale krok milowy zrobiony. Jeszcze to bedzie rozpatrywane w UE.

Post

Wysłany: Sob Cze 23, 2007 0:04

CytatCytat:

W środku Trójmiasta przy Al. Grunwaldzkiej, głównej arterii komunikacyjnej, łączącej Gdańsk, Sopot i Gdynię, powstaje obiekt handlowy o powierzchni 27 500m2 z parkingiem na 600 samochodów osobowych (w tym 300 w parkingu podziemnym).

Bryła budynku jest dobrze widoczna dla zmotoryzowanych jadących w kierunku Gdyni i Gdańska, jak również dla pasażerów Szybkiej Kolei Miejskiej. W pobliżu znajduje się przystanek SKM Gdańsk Przymorze - Uniwersytet i tramwaj.

Parter budynku został już wynajęty firmie Leroy Merlin - czołowemu marketowi z branży budowlanej i wyposażenia wnętrz. Piętro o powierzchni ca 8000m2 jest w trakcie komercjalizacji. Komunikacja wewnętrzna to: cztery duże windy, dwie pochylnie, schody ruchome i schody stałe.

Obiekt jest wyposażony we wszelkie niezbędne w nowoczesnym centrum handlowym instalacje w tym instalację klimatyzacyjną i układy odzysku ciepła.

Planowane oddanie budynku - wiosna 2008r.

Post

Wysłany: Pon Mar 26, 2007 19:13

Góra pokryta śmieciami

Skarpa kolejowa przy ul. Buraczanej w Gdyni przypomina wielkie wysypisko śmieci. Po nie sprzątanym od kilku lat terenie fruwają torebki foliowe i papiery.

- Ta brudna skarpa jest okropną wizytówką osiedla - mówi Janusz Długoński, przewodniczący Rady Dzielnicy Karwiny. - Podróżni jadący pociągami mają koszmarny widok na zaśmieconą górę. Już od dwóch lat interweniuję u władz PKP i w Straży Miejskiej, żeby w końcu ktoś tam posprzątał. Jak do tej pory moje prośby niewiele dały, a śmieci stale przybywa.

W pobliżu skarpy jest duże osiedle mieszkaniowe. Papiery wiatr wywiewa ze śmietników po czym osiadają na górce i koronach drzew. Widok jest naprawdę bardzo przykry.

- Niektórym to nie chce się otwierać drzwi od śmietników, tylko zostawiają wypchane odpadkami torby na progu - mówi Grażyna Adamczak, mieszkanka Karwin. - Później śmieci fruwają po całym osiedlu. Wstyd mi za moich sąsiadów, ale niech w końcu ktoś posprząta ten bałagan.
- Ten teren należy do kolei - informuje Dariusz Wiśniewski komendant Straży Miejskiej. - Dwa tygodnie temu wysłaliśmy do dyrekcji PKP w Gdyni pismo z nakazem posprzątania śmieci na skarpie w pobliżu ul. Buraczanej. Mają czas do końca marca.

- W środę rozpoczną się prace związane z porządkowaniem tej skarpy - zapewnia Edward Węgrzyn, kierownik sekcji eksploatacji PKP w Kościerzynie. - Muszę się spotkać z przedstawicielami Straży Miejskiej i władz Spółdzielni Mieszkaniowej Karwiny, bo tak dalej nie może być, żeby lokatorzy wyrzucali śmieci tam gdzie im się podoba, a później na koszt PKP organizowane jest sprzątanie. Stare wersalki, telewizory czy inne duże odpady nie znalazły się na skarpie same. Ktoś je tam wyrzucił.

Źródło: Dziennik Bałtycki (maj) 2007-03-26

Post

Wysłany: 2009-03-01, 15:36

CytatCytat:

Tak było w przypadku zablokowania projektu Ratusza dotyczącego kierunków dalszej rewitalizacji miasta i utraty środków unijnych, tak również stało się w przypadku projektu budowy Aquaparku w Słupsku, który wg PBS poparło około 92% Słupszczan.


Dawid. Na tak sformułowane pytanie przez PBS to i tak mało odpowiedzi jest na Tak.... Jak przeprowadzisz sam podobne badania z pytaniem, czy chce Pan/Pani mieć domek podobna liczba osób odpowie, że tak, ktoś odpowie, że nie wie, bo się nie zastanawiał, a jeszcze marginalnie ktoś inny odpowie, że nie, bo za dużo roboty i kosztów... Ja też odpowiedziałbym - tak, chcę w Słupsku aquaparku. Tylko, że pytanie powinno dalej brzmieć w ten sposób: Czy chcesz w mieście aquaparku jeśli ma się to wiązać z kolejnym zadłużaniem miasta, co z kolei spowoduje zamrożenie innych inwestycji... Ludzie, mieszkańcy miasta nie zdają sobie tak naprawdę sprawy w większości jak działa organizm miasta... Tutaj mają komunikat Kobyliński - ja chciałem Wam zrobić dobrze, ale ta wstrętna rada mi to uniemożliwia. Problem polega na tym, że nie uniemożliwia. Tworzenie kolejnej spółki miejskiej, zatrudniającej kilkadziesiąt osób, generującej koszty choćby przez dofinansowanie, nie mówiąc o zatrudnieniu tych wszystkich osób jest bez sensu, bo otworzy znowu miejsca dla znajomych królika... I żeby była jasność nie mam nic wspólnego z ratuszem, radą, PiS, PO, SLD itd...

Post

Wysłany: N lip 22, 2007 2:31 pm

CytatCytat:

Co to za małe busiki są w PKSie W środe o 14.34 z Pl. Wolności jechał taki do Rud (43) i musze przyznać, że ścisk w nim panował niemiłosierny, jeszcze weszła kobieta z wózkiem, masakra


A to z kolei wiąże się z tym, że ZTZ nie jest specjalnie wymagający wobec przewoźników za którym płaci (i to dużo!) z miejskiej kasy niewiele wymagając w zamian. Bardzo często zdarza się, że na kursach które są zaznaczone autobusy niskopodłogowe - jeżdżą tradycyjne, a żeby było śmieszniej bywa, że na zwykłych kursach trafiają się niskopodłogowe. Miłośnicy komunikacji z naszego regionu to obserwują i bardzo często wysyłają zapytania do ZTZ dlaczego tak się dzieje. Nie słyszałem na razie o ...odpowiedziach. A co do linii 43 to napisz o tym do ZTZ i UM w Rybniku. Pasażer płaci za bilet i ma prawo do jakiegoś komfortu podróży. Czasami tłok niestety jest nieunikniony ze względu na specyficzne godziny ale jeśli wynika to z tego, że na dany kurs wysyła się tabor małopojemny to świadczy to o kompletnej ignorancji bądź przewoźnika, bądź organizatora przewozów. Na to jako mieszkańcy naszego miasta i regionu nie musimy pozostawać biernymi. Zmusza się nas do niemałych opłat za bilet, e-kart itd to coś musi być w zamian! Tylko autentycznie osoby które są świadkami takich sytuacji niech piszą w tej sprawie skargi!

Post

Wysłany: Czw Sty 15, 2009 8:11 pm

CytatCytat:

To aż nie do wiary, ale chyba po raz pierwszy również zgodzę się z klientem.

"Ucywilizowanie" MPK, przez co rozumiem dodanie specjalnych pasów dla komunikacji miejskiej, zwiększenie ilości kursów i jakości taboru (pobożne życzenie ), a także wprowadzenie szynobusów z sensownie rozmieszczonymi przystankami w zupełności powinno wystarczyć i poprawić jakość komunikacji w mieście.

CytatCytat:

to moze wszystkie ulicy zamienmy najlepiej w deptaki i sciezki rowerowe ?? bo to najtansza wersja ??

CytatCytat:

to by sie dało juz teraz zrobic np linie podstawowe puscic co 10min ale nie ze jeden jest np 9,12 a za godzine jest 10,19 tylko aby o tej samej minucie co godzine byl to juz bedzie wielkie ułatwienie bo nie trzeba byc wtedy chodzacym rozkladem jazdy

CytatCytat:

na to w miescie nie ma poprostu miejsca

CytatCytat:

W Rzeszowie jakbędą tramwaje to nie wcześniej jak może 2015, najprawdopodobniej 2020.
Znając życie to już większość miast sobie wybuduje tramwaje a my będziemy na końcu.
Rzeszów powiększył się dwuktotnie a linii autobusowych nie przybyło.

CytatCytat:

BUSpasy . miejsca masz ze hoho ... na Rejtana, Obwodnicy poludniowej, Kopisto, Lwowskiej,Krakowskiej, Lubelskiej, Warszawskiej, itd itd w wielu miejscach robia sie korki.
WIdzisz czasami korek od zapory po Polibude?! I co taki autobus ma 20 minut opoznienia ...

Akurat co do obwodnicy południowej jestem przeciwny. Obwodnice są po to, by auta nie wnikały do środka miasta - które docelowo powinno być nieprzejezdne dla kogoś, kto ma zamiar przez nie przejechać samochodem (dojazd docelowy to zupełnie inna bajka). Chyba że na pasie zieleni dodatkowe miejsce; z kolei zapora będzie stanowić przeszkodę.

Post

Wysłany: Nie Maj 03, 2009 1:50 pm

Historia Tychów w portretach mieszkańców
mag 2009-05-01, ostatnia aktualizacja 2009-05-01 21:50:30.0

Elżbieta Sysoł urodziła się w 1934 roku, a Antoś Węgrzynowicz w 2009. Są tyszanami i jest między nimi 75 lat różnicy, dokładnie tyle, ile mają Tychy

Nietypową wystawę fotograficzną opowiadającą historię miasta otworzono w czwartek w Tychach. Nie ma na niej zdjęć wiekopomnych wydarzeń, lecz wyłącznie zdjęcia mieszkańców. W sumie 75 - od pani Elżbiety po maleńkiego Antosia, urodzonych po kolei w każdym roku od 1934, gdy Tychy uzyskały częściowe prawa gminy miejskiej. W ten sposób miasto uświetniło 75. rocznicę istnienia. - Chcieliśmy pokazać upływ czasu przez ludzkie twarze, podnieść ich urodziny do rangi wydarzeń miejskich. Dla każdego człowieka najważniejszy jest dzień urodzin, a bez ludzi nie ma miasta - mówi pomysłodawczyni akcji Mariola Woszkowska, naczelna tygodnika samorządowego "Twoje Tychy".

Z początku portrety tyszan miały ukazać się tylko w tygodniku (są w 75. numerze). Gdy pojawił się pomysł wystawy, postanowiono również wydać katalog (jest dostępny w redakcji tygodnika). Teraz Woszkowska chce wyjść z wystawą w miasto.

Przynajmniej do końca maja wystawę można oglądać w Miejskim Centrum Kultury. Potem będzie wędrować po Tychach - od dzielnicy do dzielnicy. - Chcę, żeby wyszła do ludzi, a nie odwrotnie, żeby żyła z miastem - mówi Woszkowska.

Zdjęcia wykonywali nie tylko dziennikarze "Twoich Tychów", Woszkowska zaangażowała fotoreporterów z wielu śląskich agencji redakcji, również z "Gazety Wyborczej".

Post

Wysłany: czwartek, 3 lipca 2008, 22:45

Miłośnicy komunikacji miejskiej z Rzeszowa zapraszają na imprezę komunikacyjną przypadającą na 60-lecie rzeszowskiego MPK. Na taką okazję nie można było wziąć innego autobusu, jak jedynego na świecie egzemplarza autobusu Autosan A844MN Stokrotka. Jest to niewątpliwie autobus wyjątkowy i jedyny w swoim rodzaju. Impreza nim odbędzie się w obrębie aglomeracji rzeszowskiej.
Będzie już trzecią z kolei organizowaną w Rzeszowie. Na każdej imprezie szukamy nowych plenerów, tym razem planujemy odwiedzić północne i zachodnie rubieże aglomeracji. Będą fotostopy, ale także fotoruchy . Impreza odbędzie się 2 sierpnia 2008. Początek imprezy planujemy na godzinę 10:30; praktyka pokazała że dla wielu uczestników dojazd do Rzeszowa o tej godzinie jest najdogodniejszy. Start pod rzeszowskim dworcem kolejowym.
Opłata w dużej mierze zależy od liczby uczestników; zakładamy, że może ona się wahać w granicach 15-20 zł. Tak jak w zeszłym roku, po przejażdżce autobusem zaplanowany jest grill. Zgłoszenia prosimy kierować pod adres mpkrzeszow@wp.pl ; wszelkie pytania, sugestie na PW oraz na nr GG: 2933093.

Zobacz jak było w poprzednich latach:
Impreza komunikacyjna 2006:
http://www.kmrzeszow.za.pl/impreza.htm <-moja relacja
http://psmkms.krakow.pl/galeria/rzeszow1/index.htm <-relacja niezależna
Impreza komunikacyjna 2007:
http://www.mpkrzeszow.za.pl/news.php?readmore=32 <-moja relacja
http://www.profesor.rail.pl/aster/Rzeszow2.htm <- relacja niezależna

Post

Wysłany: 2005-05-15, 19:07

No i impreza sie odbyła. W motoryzacyjnej części spotkania wzięły udział 3 Cadillaki (dwa Jacka i jeden Filipa - czy to na pewno Cadillac? [niewiem] ), trzy Citroeny DS, trzy Citroeny GS, jeden Austin Mini, jedna zgniło-zielonkawa Zastava 1100P, jeden stjuninkowany FSO 125P, no i moja Simca Aronde P60. Na Zaspie dołączył jeszcze Porsche 924 znajomego redaktora. Nie było Roberta-Rysia, który zapodał temat tej imprezy w klubie Z naszego klubu były tylko trzy amerykańce i ja.

Zbiórka była przed dziewiatą na Targu Węglowym w Gdańsku. Edmund-organizator rozdawał nalepki na miejscu, oprócz nas pojawiły sie też dwa współczesne wozy strazackie, a całe zbiegowisko wzbudziło zainteresowanie dziennikarzy z Radia Gdańsk i Dziennika Bałtyckiego.
Kilka minut po dziewiątej parada ruszyła z Targu Węglowego. Wbrew wczesniejszym zapowiedziom organizatora i moim obawom, przejazd odbył sie pod doskonale zorganizowana eskortą policji i strazy miejskiej. Policyjne radiowozy jechały z przodu i z tyłu, a samochody strazy miejskiej na sygnale sprawnie zabezpieczali na zmianę przejazd przez wszystkie skrzyzowania. Dzieki temu nie powtórzyła się sytuacja z ubiegłego roku, kolumna ani sie nie rozerwała, ani nie doszło do zadnych niebezpiecznych sytuacji. Rok temu jeden z samochodów uczestniczących w paradzie uderzył mnie w tylny zderzak (na szczęście wyhamował i uderzenie było bardzo lekkie), bo ja na czerwonym świetle stanąłem, a on uwazał, że możemy jechać mimo ruszających własnie w poprzek samochodów.... Dzisiaj nie było mowy o takiej sytuacji.

Na miejscu ustawilismy samochody na widok publiczny i jak zwykle rozpoczęły sie pogaduszki w podgrupach. Ja tylko przez chwilę zauczestniczyłem w pogaduszkach, bo świńskim truchtem pobiegłem podziwiac rewelacyjna modułową makietę kolei w skali H0. Poszczególne moduły wykonane przez członków PTMKŻ tworzą razem bardzo realistyczną lokalną linie kolejową odtwarzającą realia końca lat 60-ych na Kaszubach. Po torze kursuje pociąg zestawiony z poniemieckich wagonów i parowozów (dwóch na zmianę)wyprodukowanych w latach miedzywojennych. Cały tabor w malowaniu PKP i doskonale spatynowany przez modelarzy. Z akcentów motoryzacyjnych dało się zauważyc na szosie pod wiaduktem kolejowym wóz strazacki na bazie Stara 26 (chyba), dośc powszechny w tamtych latach. Model tego Stara w skali H0 produkuje chyba ta sama firma, która juz wcześniej wypusciła na rynek Syreny, Warszawy i Polskie Fiaty, też w skali H0.

No dobra, juz Was nie zanudzam dalej o tej makiecie. Samochody rozjechały sie ok. 11 (podobno na Skwer Kosciuszki), ja zostałem do południa. Padac zaczęło na szczęscie kiedy juz wróciłem do Sopotu.

Post

Wysłany: 2007-12-13, 18:10

Ja dzisiaj rozmawiałem z *(MKM) rozmawiałem, on był po wizycie w Krakowie.
*Miłośnik Komunikacji Miejskiej
MK- Miłośnik Kolei, czyli ja
Pytałem sie o 19 podobno koledzy z PSSTM-umają obsługiwać linię w tym dniu, niestety godziny nawet i oni nie znają.

Post

Wysłany: Pon Lut 26, 2007 4:58

CytatCytat:

Z tego wynika ze tramwaj np. z Gdanska moze jezdzic po torach kolejowych...
No, nie tak całkiem może. Wprawdzie rozstaw szyn jest identyczny 1435 mm, ale są inne przeszkody.

Np. inny jest profil kół i torów tramwajowych i kolejowych. Tramwaje mają torowiska bardziej "stabilne", "dokładniej ułożone", delikatniejsze (czy jak to powiedzieć?) jeśli można tak określić, a jeżdżąc po torach kolejowych kołami o niezmienionym profilu wykolejałyby się.

Tramwaj jest niższy i węższy od kolei. Należałoby całkowicie przebudować wszystkie perony wysokie na niskie i sięgające krawędzią bliżej szyn.
(Nawet pomiędzy tramwajami są różnice. Teraz we Wrocławiu przebudowywano przystanki pod nowe Skody. O zaledwie 6 cm szersze są nowe tramwaje, które mają 246 cm, a nie mieściły by się czy też zahaczały by na niektórych przystankach i trzeba było przebudowywać).

Tramwaje w większości przypadków są jednokierunkowe.

Inne, niższe zawieszenie sieci tramwajowej niż kolejowej.

Trakcja tramwajowa ma inne, o wiele niższe napięcie prądu.

Chyba inny jest kolejowy system sygnalizacji i sterowania ruchem. Należałoby od zera zbudować tramwajowy system sterowania.

Co na ten temat pisano w 2004 r. w Miesięczniku Szczecińskiego Towarzystwa Miłośników Komunikacji Miejskiej >
http://www.infoludek.pl/stmkm/gazetka/gazetka20.html

W listopadzie 1998 roku przeprowadzono w Krakowie eksperyment, który miał pokazać, czy możliwe jest eksploatowanie taboru tramwajowego na torach kolejowych, które mają ten sam rozstaw osi - 1435 mm. Wagon tramwajowy 105Na ciągnięty przez drezynę bez przeszkód pokonał trasę z Krakowa do Wieliczki http://users.uj.edu.pl/~krslowik/tram/105n/105n_02.htm

Ale jakoś nic nie słychać o zrealizowaniu takich pomysłów. Ciekawe, czy tańsze by było przystosowanie kolei pod tramwaje, czy też budowa (całkowicie od podstaw) nowych torowisk? Zdania są chyba podzielone.

Post

Wysłany: środa, 11 lutego 2009, 12:56

Ruszyła komunikacja miejska w Milanówku
02-02-2009

W dniu 2 lutego (poniedziałek) ruszyła autobusowa komunikacja miejska w Milanówku. Do tej pory obsługę tego 15-tysięcznego miasta zapewniało wyłącznie w wymiarze regionalnym dwóch przewoźników kolejowych (Koleje Mazowieckie oraz Warszawska Kolej Dojazdowa) i jeden autobusowy (PKS Grodzisk Maz. na przelotowej linii Warszawa – Jaktorów). Od wspomnianego dnia dołączyły do nich trzy linie miejskie oznaczone literami: A, B i C. Rejon zbiorczy dla wszystkich linii wyznaczono oczywiście pod dworcem kolejowym, skąd linie A i C udają się w kierunku południowych i zachodnich rubieży miasta, zaś B rusza w jednokierunkową rundę po części północnej. Co ważne, linia B nie ma wspólnego przystanku z resztą i nie pokonując jedynego w okolicy wiaduktu nad torami kolejowymi pozostaje w całkowitym oddzieleniu od A i C. Ta ostatnia z kolei wyjeżdża poza granice Milanówka do sąsiedniego Grodziska Maz.

Szczegółowe przebiegi tras linii miejskich w Milanówku przedstawiają się następująco:
A: PKP MILANÓWEK – Przeskok – Warszawska (powrót: Krzywa – Przeskok) – Podwiejska – Polna – Gradowska – Królewska – Szkolna – Cicha – Kazimierzowska – WKD KAZIMIERÓWKA
B: PKP MILANÓWEK (KRAKOWSKA) – Krakowska – Żabie Oczko – Słowackiego – Wojska Polskiego – Podgórna – Kościuszki – Podleśna – Wspólna – Podgórna – Piasta – Dworcowa – Krakowska – PKP MILANÓWEK (KRAKOWSKA); linia jednokierunkowa
C: PKP MILANÓWEK – Przeskok – Warszawska – Piłsudskiego – Dębowa – 3 Maja – Grodzisk Maz.: 3 Maja – Bartniaka – 1 Maja – Kowalska – Zondka – Kościuszki – Montwiłła (powrót: Sienkiewicza – Kilińskiego) – Mokronoskich – Daleka – GRODZISK MAZ. – SZPITAL ZACHODNI

Organizatorem nowo powstałej komunikacji jest Urząd Miejski, a planowaniem i bieżącym nadzorem zajmuje się Referat Technicznej Obsługi Miasta. Kilkunastomiejscowe mikrobusy kursują w dni robocze od poniedziałku do piątku w godzinach 5:20 – 18:20, realizując na linii A łącznie 28 kursów, na linii B – 14 kursów oraz na linii C łącznie 8 kursów. Opłata za przejazd na liniach A i B wynosi 2 zł. natomiast na C – 3 zł. niezależnie od długości podróży.

Szczegółowe informacje znajdują się na stronie:
http://www.milanowek.pl/index.php?cmd=miasto&action=readnews&id=1578

Schemat tras komunikacji miejskiej:
http://milanowek.home.pl/miasto/userfiles/mapa.jpg

Rozkłady jazdy:
http://milanowek.home.pl/miasto/userfiles/rozklad1.pdf

Zdjęcia w Galerii Przegubowca:
http://www.przegubowiec.com/galeria/thumbnails.php?album=search&search=KMMilan%F3wek


źródło: Przegubowiec
http://www.przegubowiec.com

Post

Wysłany: Pon Lut 05, 2007 14:34

Kanalizacja? Tak, ale nie dla wszystkich

Rusza budowa kanalizacji na gdańskiej Olszynce. Niestety, nie obejmie wszystkich domów. - Jest XXI wiek, a my korzystamy z beczkowozów i szamb! - oburzają się mieszkańcy dzielnicy

Warunki sanitarne Olszynki przypominają poprzednie stulecie. Prawie cała dzielnica pozbawiona jest kanalizacji - wodę dowożą beczkowozy, bo ta ze studni nie nadaje się do picia. Niektóre domy nie mają nawet szamb. Nieczystości trafiają wtedy prosto do rowów melioracyjnych. W sobotę prezydent Gdańska Paweł Adamowicz pojechał na Olszynkę, by przekazać mieszkańcom dobrą nowinę - ruszają roboty budowlane.

- Za trzy lata znikną wasze problemy - poinformował w trakcie spotkania w Szkole Podstawowej nr 59. - To historyczny moment. Tak ogromne inwestycje pojawiają się raz na sto lat.

Olszynka otrzyma kanalizację dzięki projektowi wodno-ściekowemu. To największa inwestycja unijna na Pomorzu, która przewiduje także rozbudowę oczyszczalni Wschód, zamknięcie oczyszczalni Zaspa i poprawę gospodarki wodnej (nowe wodociągi i stacja uzdatniania wody). Koszt projektu to pół miliarda złotych. 75 procent kwoty wyłoży Unia Europejska. Dzięki tym pieniądzom 1500 domów Olszynki otrzyma w końcu system wodno-kanalizacyjny. Niestety, nie wszyscy skorzystają - około 200 budynków położonych w rejonie ulic Łanowej, Modrej i Zawodzie nie ma szans na ten luksus.

- Niestety, Unia stawia twarde warunki - tłumaczył zdenerwowanym mieszkańcom Jacek Skarbek, szef odpowiedzialnej za projekt miejskiej spółki Gdańska Infrastruktura Wodno-Kanalizacyjna. - Na kilometrze podłączanej sieci muszą stać przynajmniej 144 domy. W tym rejonie miasta budynki są od siebie odległe o 100 metrów.

- A co mnie to obchodzi? - oburzał się Antoni Ołtażewski, mieszkaniec Modrej. - Za swoje doprowadziliśmy telefony, gaz i prąd. Za rury też mamy zapłacić? Przecież to obowiązek miasta! Jest XXI wiek, a ja za chałupą mam szambo. Zdajecie sobie sprawę, jaki fetor wpada mi latem do kuchni?!

- Przepisów unijnych nie przeskoczymy - stwierdził Paweł Adamowicz. - Z kolei budżet miasta sam takiej inwestycji nie dźwignie. Podłączenie jednego domu do systemu pochłania 80-90 tysięcy złotych. Jeszcze niedawno za tę cenę można było kupić mieszkanie. To po prostu nieekonomiczne.

Kiedy ta część Gdańska doczeka się cywilizowanych warunków? Nie wiadomo. Żadna deklaracja nie padła.

- Może jak zmienią się przepisy unijne, wyrwiemy jakieś dodatkowe pieniądze? - zastanawiał się prezydent. - Prawda jest taka, że jeśli ktoś decyduje się żyć w rejonie odległym od urbanizacji, musi ponieść cenę tej decyzji.

Zapytany, czy chciałby mieszkać na Olszynce, odpowiedział: - Najlepiej czuję się na starym mieście, wśród zabytków i muzeów.

Źródło: Gazeta Wyborcza (Katarzyna Włodkowska) 2007-02-05

Post

Wysłany: N, 26 lis 2006, 0:41

dla mnie, bardziej przekonujący jest fakt, że trzeba będzie przystosować bilet kolei mazowieckich, do warszawskiej karty miejskiej.
tu chyba są znaczne koszta.
reszta to pikuś
polacy, to nie niemcy, ani austryjacy, mogą sie dogadać

Post

Wysłany: Wt, 17 kwi 2007, 14:14

Informacja dla zainteresowanych z Rzepy:
Pociągami Warszawskiej Kolei Dojazdowej na trasie z dworca Śródmieście do Opaczy będą mogli od 1 maja podróżować posiadacze warszawskiej karty miejskiej. Porozumienie w tej sprawie podpisali szefowie Zarządu Transportu Miejskiego i kolejowej spółki. W pociągach WKD nadal będą obowiązywały ulgi przysługujące pasażerom komunikacji miejskiej. Obecnie z kartą miejską można dojechać jedynie do przystanku Salomea.